 |
|
on zmienił mnie, mój Charlie Charlie, to zaczęło się latem rok wstecz.
|
|
 |
|
spokojnie chcę oddychać i nie dusić się ze sobą,
by świat w moich oczach wciąż wyglądał kolorowo.
rozdarty człowiek, przecież znasz to doskonale,
byłeś przy mnie, gdy zawładną kiedyś mną życiowy balet.
|
|
 |
|
blizny z przeszłości powinny otwierać oczy,
a ja jestem ślepcem, który stąpa po cienkim lodzie.
|
|
 |
|
kiedyś prosiłem żebyś tylko mnie uchował,
a dziś proszę Ciebie Boże spraw, bym wszystkiemu podołał.
|
|
 |
|
Połamany ludzik, bez ciebie wszystko nie ma sensu.
|
|
 |
|
Daj zdrowie moim bliskim,
dla mnie tylko trochę siły...
|
|
 |
|
w powietrzu od emocji za gęsto, tak żyję.
|
|
 |
|
Wszystko przesłonięte czarną kurtyną,
myśli giną, odeszło to, co było rutyną..
|
|
 |
|
-Wiesz dlaczego my nie moglibyśmy być razem?Zapytał niby w żartach 'no nie wiem , oświeć mnie' powiedziałam również udając wyluzowaną'bo uzależniłbym się od Ciebie,bo ty byś mnie uzależniła, każdym swoim gestem ,słowem,spojrzeniem,uśmiechem.Bo myślałbym o tobie non stop , 24 na 7 , bo stałabyś się wszystkim,tym pieprzonym powietrzem.Bo byłbym cholernie szczęśliwy ale bałbym się. Każdego ranka budziłbym się z niesłabnącym strachem o to że Cię stracę,że to się skończy.Bo to by mnie niszczyło' Zamarłam,chwile milczałam a gdy ogarnęłam się na tyle by wydusić z siebie jakikolwiek dźwięk zauważyłam że podchodzi do nas ona,siada mu na kolanach,całuje go po czym zwraca się do mnie i z głupiutkim uśmiechem godnym pustej plastykowej lalki pyta 'co jest laska'.'Piątek' odpowiedziałam wstając zarzucając torbę na ramę i dodając'a tematem dzisiejszego dnia jest pytanie dlaczego faceci są tak pojebani że boją się miłości a nie boją się zarazić HIV'em od pierwszej lepszej szmaty' odeszłam / nacpanaaa
|
|
 |
|
musimy być silni, bo dzisiaj los nas rozdziela.
|
|
 |
|
zamykam oczy, czuję cię obok, jak byś był o krok stąd,
otwieram je - znikasz, to był błąd.
nic tak nie uspokaja jak dotyk Twoich rąk.
|
|
 |
|
Uwierz, chciałem pomóc szczęściu, nie wyszło.
Czy to grzech, że chciałem zbyt dużo za szybko?
|
|
|
|