 |
życie jest po to by je przeżyć, komuś zaufać, w coś uwierzyć.
|
|
 |
bo wciąż za dużo się myśli i czuje i kocha i chcę.
|
|
 |
trzeba umieć walczyć o swoje, to co się kocha.
|
|
 |
chyba to każdy zauważył jak ona odżyła, chyba już każdy wiedział
co jej było potrzebne, stary on, stara ona, historia jednak nie skończona.
|
|
 |
Przytuliła go, poczuła się bezpiecznie i to ją zabijało, bo wiedziała, że nigdy nie będą razem.
|
|
 |
Zaufanie rodzi się wolno i jest kruche, podszyte niepokojami. Nie stawiam nadzwyczajnych wymagań, ponieważ nie jestem książką, którą mógłbyś otworzyć i przeczytać od deski do deski. Znasz te fragmenty, jakie sama ci odczytuję. Ale tak jest zawsze między ludźmi. Fragment może dać pojęcie o całości albo może być zmyłką. Przypuszczam, że wiele razy zawiodłeś się na ludziach.
|
|
 |
- Jak to jest, że uśmiechasz się tak rzadko ?
- Bo widzisz.. Jak już mam powód do radości to mogę tańczyć, śpiewać, skakać, turlać się ze szczęścia. Jeśli tego powodu mi braknie nie chcę być fałszywy. Nigdy nie byłem. Przynajmniej we własnym poważaniu. Ludzie często są fałszywi i często będą.
Świat się zmienia, na lepsze, na gorsze w sumie nie wiesz co, kiedy i jak. Sztuką jest nie poddawanie się i bycie sobą prawdziwym sobą wśród tylu fałszywek i podróbek, moją drogą. Znajdź sobie cel, nawet jakiś banalny i do niego idź. Po trupach. Po czymkolwiek, żebyś pod koniec tego wszystkiego mogła powiedzieć, że żyłaś. Naprawdę żyłaś.
|
|
 |
pozorna odległość dzieląca nasze ciała , lecz nie serca . / niedoogarnieciaa .
|
|
 |
palę papierosa i patrzę w twoje oczy, myśląc, że to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy..
|
|
 |
kiedyś usiądę na parapecie z nogami wywieszonymi za
okno i głośno krzyknę "jak mnie kochasz, to mnie łap"
|
|
 |
nie jesteś częścią mojego życia. jesteś całym moim
życiem. kocham cię, prościej nie umiem
|
|
 |
jesteś moim pragnieniem tak jak gorące kakao czy
ciepły koc, podczas zimowego wieczoru
|
|
|
|