 |
|
nie wiem jak wyglądasz, ale wiem żeś nieskalane piękno
|
|
 |
|
Musi pani trochę zobojętnieć, uzbroić się psychicznie przeciwko zbyt silnym uczuciom.
|
|
 |
|
I przysięgam, w tamtej chwili byliśmy nieskończonością
|
|
 |
|
trudno mi być twoim niewyborem
|
|
 |
|
odszedłem do pokoju, położyłem sie na łożku, myśląc, że jeśli ludzie byliby deszczem, ja byłbym mżawką, a ona byłaby huraganem.
|
|
 |
|
ty milczysz i ja milczę - tylko to nas teraz łączy
|
|
 |
|
W każdym razie mamy do siebie jakąś słabość, to jest ważne
|
|
 |
|
to tylko krok, by pomyśleć i się cofnąć, zatrzymać w gardle słowo, które może kogoś dotknąć
|
|
 |
|
czasami duma nie pozwala spraw naprawić, cóż, czasem granicę ktoś przekracza, a w życiu? nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca
|
|
 |
|
kłótnie zniszczyły wiele relacji na mej drodze ale cóż, wiem co myślę, nie na wszystko się zgodzę
|
|
 |
|
od twojego zniknięcia wszystko wydaje mi sie nijakie
|
|
 |
|
w walce o lepsze jutro czas mija mi od narzekania nie wyzdrowiał jeszcze nikt
|
|
|
|