 |
|
ona miała już dość. Dość wszystkiego. Swojej mamy. Szkoły. Swojej klasy.Po prostu miała dość życia. Postanowiła wziąć żyletkę i zobaczyć jak to jest. I zobaczyła. Na własnej skórze.
|
|
 |
|
`Mówisz, że kochasz deszcz, a rozkładasz parasolkę gdy zaczyna padać. Mówisz, że kochasz słońce, a chowasz się w cieniu gdy zaczyna grzać. Mówisz, że kochasz wiatr, a zamykasz okno gdy zaczyna wiać. Właśnie dlatego, boje się gdy mówisz, że kochasz mnie...
|
|
 |
|
Chciałabym wiedzieć co mówi gdy ziomki pytają Go o mnie, Chciałabym poznać Jego myśli. zagłębić się w najgłębszych i najskrytszych Jego przemyśleniach. Chciałabym wiedzieć o czym myśli gdy tak perfidnie mnie rani i co siedzi w Jego głowie gdy patrzy mi głęboko w oczy a potem po prostu przytula.
|
|
 |
|
to lampka nocna, która oświetla mi klawiaturę, gdy rozmawiam z Tobą po nocach. a to mój kubek. wspominam i marzę pijąc z niego herbatę. dlatego proszę, do cholery wejdź, powiedz, że mnie kochasz i zostań ze mną. do końca świata i o jeden dzień dłużej. Proszę ... ;xx
|
|
 |
|
Lubię go, lubię bardziej niż powinnam, bardziej niż mi wolno.
|
|
 |
|
ja nie oczekuję od Ciebie, abyś dzwonił do mnie co 30 minut i pytał mi się co robię i z kim jestem? nie oczekuję od Ciebie codziennych spotkań. nie oczekuję, abyś mnie pilnował jak małą dziewczynkę. i abyś namawiał mnie do picia, bądź palenia.. ja jedynie oczekuję od Ciebie tego, abyś mnie kochał i abym wiedziała, że zawsze będziesz przy mnie. już na dobre i na złe..
|
|
 |
|
Niewielki przytulny pokoik oświetlony setką małych kolorowych lampeczek. W samym środku ona. Dziewczyna z telefonem w dłoni i stertą chusteczkami leżącą na różowej pościeli. Zapłakana bo jakiś frajer spierdolił jej życie.
|
|
 |
|
- będziesz ze mną chodzić? - nie, posiedzę jeszcze.
|
|
 |
|
Bez Ciebie nie żyję. Zabrałeś mi tlen, radość, uśmiech. Wyrwałeś cząstkę mnie.
|
|
 |
|
- Czasami kiedy patrzę w niebo nieświadomie powracam
wspomnieniami do tamtych dni gdy byłeś tylko mój....
Czułam się przy Tobie taka szczęśliwa a mój największy
problem polegał na tym czy lody się roztopią...
- Ale to było jeszcze w przedszkolu.
- No właśnie, wtedy nie potrzebowałeś tuzina głupich lasek...
Wystarczała Ci jedna mała niezdarna sześcioletnia dziewczynka.
|
|
|
|