 |
|
Najprzytulniej tam, gdzie już nie ma nas
|
|
 |
|
Oto ja. Urodzona z jakimś defektem. Niezdolna do kontroli swoich uczuć. Raz nadwrażliwa, raz zbyt obojętna. O skrzywionym poczuciu humoru. Marna imitacja samej siebie.
|
|
 |
|
żegnamy się z moblo, do kiedyś
|
|
 |
|
Gdy nie warto, wtedy najbardziej chcemy.
|
|
 |
|
"I już NIGDY nie chcę tracić kogoś, kto jest dla mnie ważny!"
|
|
 |
|
boimy się momentu, gdy zacznie nam zależeć, gdy jedno słowo, jeden moment, jeden gest będzie mógł nas zniszczyć.
|
|
 |
|
Jutro znów trzeba będzie się pozbierać i żyć, bo tak trzeba.
|
|
 |
|
I gdyby nie to wszystko, to byłoby dobrze wiesz, a tak poza tym, to wcale nie jest okej, nie jest okej, cześć.
|
|
 |
|
Nie musisz kłamać, że masz z kim rozmawiać, że masz do kogo dzwonić, że cię to nie obchodzi.
|
|
 |
|
Wkurwia mnie optymizm innych ludzi, gdy sama czuję się jak totalne dno.
|
|
 |
|
Bierzcie i kopiujcie z mojego moblo wszyscy .
|
|
|
|