 |
|
rozmawiałam z przyjaciółką. w pewnej chwili kompletnie odleciałam, znalazłam się w zupełnie innym miejscu. kontakt z rzeczywistością odzyskałam dopiero, gdy przyjaciółka zaczęła mi machać ręką przed oczami. - co z tobą? słuchasz mnie w ogóle.? - spojrzałam na nią i poczułam, że moje oczy stają się szkliste. - kocham go. tak cholernie go kocham. a wiesz co jest najgorsze? że to wszystko jest bez znaczenia./izuu
|
|
 |
|
nawet nie wyobrażał sobie jak wielką sprawiał jej radość jednym głupim sms`em./izuu
|
|
 |
|
przepraszam, że po tylu latach przyjaźni jesteś dla mnie jedynie nic nie wartą osobą, lecz pamiętaj, że to nie ja zawiodłam./izuu
|
|
 |
|
znów leżę w łóżku, piję zimną herbatę, jem czekoladę i czytam jakiś romans. a to wszystko przez Ciebie. jesteś najszczerszym szczęściem, ale też niezrozumiałą samotnością.
|
|
 |
|
Mógłbyś mnie w końcu oderwać od tego pasjonującego i monotonnego zajęcia. Nudzi mi się już ciągłe odświeżanie strony nk.
|
|
 |
|
Może i jestem zepsutą małolatą, która czasami nienawidzi siebie samej. Może czasami denerwuję się i komplikuję swoje życie. Może jestem jeszcze 'mała', ale potrafię bardzo kochać.
|
|
 |
|
Kocham ten stan. Cudowne sam na sam. Kawa i ja. Papierosy, kawa, ja. Nie ma kumpli. Nie ma nieprzyjaciół. Nie licząc dwudziestu w paczce papierosów.
|
|
 |
|
- Kim był dla ciebie? - zapytał.
zamyślona waptrywała się w okno, powtrzymywała od płaczu mimo, że jej oczy szkliły się.
- Kim był .. ? Był moją duszą. - odparła, wtedy pierwszy raz nie mogła powstrzymać łez. ona twarda dziewczyna licząca zaledwie kilkanaście lat, dzieczyna która nauczyła się życia w tak krótki czasie, dziś nie umiała, płakała za nim jak małe dziecko z ukochanym pluszowym misiem.
|
|
 |
|
jeszcze dobrze nie wyszedłeś, a już zmywałam z siebie twój dotyk.
i zapach. zmywałam ciebie z mojego ciała.
żeby się nie zdążyć przyzwyczaić.
bo wiem że nie mogę.
bo znikniesz. kiedy będę się najmniej spodziewała.
|
|
 |
|
razem płakali. przyjaciele.
|
|
|
|