 |
masz ze mną problem? powiedz.
|
|
 |
chwila nie uwagi, jeden nerwowy ruch.
|
|
 |
w lustro popatrz, nie popełniaj tych samych błędów.
|
|
 |
na co czekasz? czas umiera.
|
|
 |
myślałeś że odejdę? ta to nie przejdzie.
|
|
 |
też daj troche pożyć, spokojnie oddychać.
|
|
 |
przepraszam cię, puszczam z dymem Cię.
|
|
 |
Chyba nikt z nas nie lubi jak ktoś wpierdala mu się w życie ze swoimi brudnymi butami.
|
|
 |
owszem - podnoszę się rano z łóżka, nakładam na rzęsy dużą ilość tuszu, idę do tej dennej szkoły, rozmawiam z ludźmi, czasem się uśmiecham, wracam , jem obiad, ogarniam resztę dnia i przychodzi najgorsze - wieczór. wtedy już sobie nie radzę. / veriolla
|
|
 |
szkoła? to tutaj poznaję prawdziwych przyjaciół. To tutaj jem jedną bułkę na spółkę z dziewczynami. to tutaj wypiję półlitrową fantę na jednej z przerw i zapije to kubusiem. to tutaj rodzą się pierwsze plotki, kłótnie, problemy. szkoła - narzekasz ale bez niej by nie było tego wszystkiego. / maniia
|
|
 |
Mama: Dominika, ścisz to! - mamoo, Ale To GrubSon! - Mama: To daj głośniej !!
|
|
 |
Nie wiedziała jak to wytłumaczyć.
Podczas dnia, w świetle słonecznym tryskała energią, zarażała śmiechem.
To ona pocieszała innych, mówiła że będzie dobrze.
A gdy tylko słońce chowało się za horyzont, chęć do życia gasła.
Radość wypalała się. Mina stopniowo smutniała.
I nie tylko mina, bowiem cała jej dusza płakała, coś żałośnie w niej krzyczało.
|
|
|
|