 |
|
Dźwięk przechodzących wskazówek w zegarze nagle traci sens. Zakładam słuchawki, aby to zagłuszyć ...bo tracimy cenny czas, na strach przed odrzuceniem., przed ryzykiem osiągnięcia szczęścia. Czy to nie śmieszne? A wystarczy jedno głupie ,,Kocham Cię".../blablaxoxo
|
|
 |
|
Wiesz? Ciężko jest trzymać na swoich barkach wszystkie Twoje wyrzuty, trudno jest rozumieć mi to co robisz, to co się ze mną dzieje za każdym razem gdy rozmawiamy, trudno jest łudzić się, że nie zapomniałeś o tym wszystkim co kiedyś było dobre.... Twoje skomplikowane rozumowanie bezlitośnie niszczy wszelką nadzieję na rozwój czegokolwiek. Męczą mnie ludzie pasywni. Wymagając musisz dawać, proste...../blablaxoxo
|
|
 |
|
Był. Istniał. Oddychał. Nawet robił to całkiem niedaleko mnie, ale był w tym wszystkim tak przeraźliwie daleko. Znałam to. Ten stan. Te oczy, które błądziły bez celu, przepełnione nienawiścią do świata. Byłam. Istniałam. Oddychałam. Robiłam to całkiem niedaleko od niego. Pogrążona w wiecznym masochizmie wspomnień. Dzieliło nas bicie serc,które nie mogły się zsynchronizować. [elficzna]
|
|
 |
|
Kłamie. Codziennie. Okłamuje siebie i wszystkich że jest dobrze. Uśmiecham się chociaż w środku rozpierdala mnie na najmniejsze cząsteczki jakie tylko istnieją. Wieczorami jest najgorzej. Gdy wszystko ucichnie, ostatnie: Paa na gg. Zostaję sama z myślami, wtedy wszystko wraca. Nie próbuję tego zatrzymać bo wiem że nie dałabym rady. Staram się wiesz? Ale jestem tylko zwykłą dziewczyną zranioną zbyt wiele razy. [chill.out]
|
|
 |
|
Mimo wszystko, nadal nie wiem dlaczego tak bardzo chcę aby był. [true.love]
|
|
 |
|
to dla niego chętnie wstawałam o 6 rano i szłam do szkoły , potem siedziałam te 7 godzin tylko dlatego że mogłam na niego patrzeć , mogłam słyszeć jego głos , widzieć jego uśmiech i bulwersy na nauczycieli. teraz jest zupełnie inaczej budze się , wstaje nieprzytopna ide do szkoły z przymusu , siedze na lekcjach z obojętnością i tylko czekam aż wkoncu będzie weekend . [ proszę_spierdalaj ]
|
|
 |
|
Nie opuszczam ludzi, jestem przy nich cały czas. Nawet, gdy mi prosto w twarz mówią najtrudniejszą z prawd.
|
|
 |
|
mówił 'ja cię nie skrzywdzę'. odpowiadała 'to tylko
kwestia czasu'...
|
|
|
|