 |
|
Cz.2. Widzialam, ze odpisujesz, ale pomyslalam, ze po prostu podajesz grafik na jutrzejszy dzien. Przyszlismy do domu, poszedles sie kapac i zostawiles swoj sluzbowy telefon. Mimowolnie wzielam go do reki. Wiedziales ze nastepnego dnia mam od rana pilnowac Twojej bratanicy i ze nie bedzie mnie w domu. Weszlam w skrzynke odbiorcza. I zobaczylam kilka smsow od Niej... jakies usmieszki, smsy typu "dopiero co przyszlam do domu a jutro musze wstac o 5 wiec ide spac, dobranoc :-)". Automatycznie weszlam w skrzynke nadawcza i tam szok. Sms wyslany do niej o tresci "to spij dobrze :-) dobranoc :-) odezwij sie jutro kolo 10 jak dasz rade to zadzwonie to pogadamy:-)". Serce zabilo o kilkadziesiat uderzen na minute za szybko. Lzy naplybely do oczu. Nie moglam uwierzyc w to co zobaczylam. Przeciez tak sie zarzekal, ze kocha, ze nigdy nie zostawi, milosc az po grob, slub, dzieci... moj swiat sie zawalil. Po co bylo to wszystko? Po co te gierki, obietnice, wyznania?
|
|
 |
|
cz.1. Pol roku temu wyjechalismy za granice do pracy. Wszystko wydawalo sie ok, bylo dobrze. W koncu zamieszkalismy razem i bylismy naprawde szczesliwi. No coz, przynajmniej ja bylam. Teraz sie wszystko skomplikowalo. Pewnego wieczoru siedzielismy u Twojego brata i jego rodziny na mocno zakrapianej alkoholem imprezie. Wiedzialam, ze miesiac wczesniej do firmy w ktorej pracujesz przyjechali studenci z Polski, z naszego rodzinnego miasta, na praktyki. Wiedzialam rowniez, ze Ona czesto do Ciebie wieczorami pisala, kto na nastepny dzien bedzie ja odwozil do pracy... Tego wieczora byles juz dosyc wstawiony i denerwowales sie, ze wciaz do Ciebie pisze pytajac ciagle o to samo. Nie przejmowalam sie tym zbytnio, wiedzialam jak Twoj tata potraktowal Twoja mame i bylam pewna, ze nie powtorzysz tego bledu co on. Jednak w drodze powrotnej do domu co chwile slyszalam dzwonek Twojego telefonu oswiadczajacy, ze dostales smsa.
|
|
 |
|
cz.2. Ty z bolem w sercu udajesz,ze mu wierzysz a tak naprawde tam w srodku wiesz, ze powoli go tracisz i kompletnie nie masz pojecia co zrobic, aby go jakos przy sobie zatrzymac...
|
|
 |
|
cz.1. Odpowiedz sobie na kilka prostych pytan... Czy pamietasz gdy pierwszy raz powiedzial Ci, ze Cie kocha a Ty widzac jego kurwiki w oczach, wiedzialas ze mowi prawde? Pamietasz te chwile, gdy wychodziliscie na spacer z psem, do sklepu, na zakupy lub po prostu aby zapalic, to ani przez chwile nie wypuszczal Twojej reki z uscisku? Czy pamietasz ten moment, kiedy Twoj mezczyzna widzial Cie po raz pierwszy nago? Pamietasz ten jego wzrok, ktory sam za siebie mowil, ze jestes najpiekniejsza, ze kocha Cie najbardziej na swiecie i ze pragnie Cie w tym momencie, tu i teraz, bo dluzej juz nie moze wytrzymac? A teraz pomysl... Przypomnij sobie moment, w ktorym ostatni raz widzial Cie nago.... Zauwazasz, ze podczas seksu juz nawet na Ciebie nie patrzy, ze juz nie dotyka i nie caluje Cie z ta sama namietnoscia, co kiedys... Tak, to boli widzac zmiane w spojrzeniu, zachowaniu i slowach, w ktorych probuje Ci pozniej wmowic, ze nic sie nie zmienilo.
|
|
 |
|
Niektore piosenki, gdy ich sluchamy samotnie, po prostu bola. Przypominaja o przeszlosci...
|
|
 |
|
tyle godzin
tyle dni
tyle lat
z których nic nigdy nie wynikło
z których nic nie wynika
z których nic nigdy nie wyniknie
tyle miejsc
tylu ludzi
tyle rozmów
które nie chronią przed śmiercią
które nie chronią przed życiem
ktoś - coś
gdzieś - kiedyś
było - nie było
nie wiem
dwadzieścia trzy lata -
dwadzieścia trzy światy
- Jarosław Borszewicz
|
|
 |
|
"To, co czuję jest dla Ciebie nieużyteczne, wiem. Ale kiedyś będziesz miał wiele rzeczy za sobą i mało przed sobą. Będziesz może szukał wśród wspomnienia jakiegoś oparcia, czegoś, od czego zaczyna się rachubę lub na czym się ją kończy. Będziesz już całkiem inny i wszystko będzie inne, i nie wiem, gdzie będę, ale to nie ważne. (...)
Będziesz trwał w pyle, w który zmieni się moja pamięć zatrzymana na zawsze, silniejsza niż czas, niż gwiazdy, silniejsza niż śmierć… (...) Milczysz? To dobrze. Nie mów 'zapomnij'. Nie mów tak. Jesteś przecież rozumnym mężczyzną.
Więc gdybym zapomniała, to nie byłabym już ja, bo Ty wszedłeś we wszystkie moje rzeczy, zmieszałeś się z najdawniejszymi wspomnieniami, doszedłeś tam, gdzie nie ma jeszcze myśli, gdzie nie rodzą się nawet sny. I gdyby ktoś wydarł Cię ze mnie, zostałaby pustka, jak gdyby nigdy mnie nie było… (...) Chciałam o Tobie zapomnieć, jednak gdy patrzyłam na Błękitną Ziemię, było tak, jakbym patrzyła na Ciebie. Bo Ty jesteś wszędzie, gdzie patrzę."
|
|
 |
|
Jak mogła być taka słaba, żeby do tego dopuścić?! Tak się uzależnić od drugiego człowieka? Przecież zawsze sobie przysięgała, że nigdy nie dopuści, by jej szczęście zależało od kogoś innego. Jak to się mogło stać?!
|
|
 |
|
"Myślałem, że się z Ciebie wyleczyłem, dopóki ktoś nie kazał mi pomyśleć życzenia i wtedy zrozumiałem, że znów zmarnowałbym je na C i e b i e.”
— Kacper Pietruszewski
|
|
 |
|
"Na brzuchu, na boku, na plecach, sprawdzam, jak najwygodniej się tęskni."
|
|
|
|