głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nie_idealnie_idealna

im wyżej się wspinałam  tym głębiej spadałam..

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

im wyżej się wspinałam, tym głębiej spadałam..

nie nazywaj mnie dziwką jeśli sama nią jesteś .!

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

nie nazywaj mnie dziwką jeśli sama nią jesteś .!

Siedziałam przed kompem ciesząc się do monitora. Nagle do pokoju wparował brat. 'I tak ma na Ciebie wylane.' Zaśmiał się i klepnął mnie w głowę. 'Jak ja Cię klepnę  to pomylisz walentynki z dniem wszystkich świętych.' Warknęłam i wróciłam do swojego zajęcia. 'Siostra  co ja mam jej kupić? Kwiatki  czy jakiś prezent  czy czekoladki?' Zapytał cicho. Odwróciłam się w jego stronę z oczyma  jak pięciozłotówki. Zaczęłam się zanosić śmiechem. 'Dzięki  kurwa  za taką pomoc.' Wstał  żeby wyjść. 'Nie no  czekaj!' Zawołałam za nim  ale już nie posłuchał. 'No chodź tu  debilu!' Ryknęłam na cały dom. Zobaczyłam jego ryjek wystający zza drzwi. 'Kwiaty  czekoladki  czy prezent?' Ponowił pytanie. 'Kwiatki  czekoladki i prezent.' Rzuciłam stanowczo. 'Zabiję Cię kiedyś  obiecuję.' Łypnął i trzasnął drzwiami. Uwielbiałam  kiedy tak się złościł. Był wtedy całkiem podobny do mnie i na tyle kochany  że po jakiejś godzinie wracał z prośbą o pożyczenie kasy na kwiatki  czekoladki i prezent.

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

Siedziałam przed kompem ciesząc się do monitora. Nagle do pokoju wparował brat. 'I tak ma na Ciebie wylane.' Zaśmiał się i klepnął mnie w głowę. 'Jak ja Cię klepnę, to pomylisz walentynki z dniem wszystkich świętych.' Warknęłam i wróciłam do swojego zajęcia. 'Siostra, co ja mam jej kupić? Kwiatki, czy jakiś prezent, czy czekoladki?' Zapytał cicho. Odwróciłam się w jego stronę z oczyma, jak pięciozłotówki. Zaczęłam się zanosić śmiechem. 'Dzięki, kurwa, za taką pomoc.' Wstał, żeby wyjść. 'Nie no, czekaj!' Zawołałam za nim, ale już nie posłuchał. 'No chodź tu, debilu!' Ryknęłam na cały dom. Zobaczyłam jego ryjek wystający zza drzwi. 'Kwiaty, czekoladki, czy prezent?' Ponowił pytanie. 'Kwiatki, czekoladki i prezent.' Rzuciłam stanowczo. 'Zabiję Cię kiedyś, obiecuję.' Łypnął i trzasnął drzwiami. Uwielbiałam, kiedy tak się złościł. Był wtedy całkiem podobny do mnie i na tyle kochany, że po jakiejś godzinie wracał z prośbą o pożyczenie kasy na kwiatki, czekoladki i prezent.

Przykro mi   nawet dla Ciebie plastikiem nie zostanę. Chociaż wtedy bym ci się podobała

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

Przykro mi , nawet dla Ciebie plastikiem nie zostanę. Chociaż wtedy bym ci się podobała ; /

Pozwól odejść tym  którzy nigdy nie będą przy tobie szczęśliwi.

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

Pozwól odejść tym, którzy nigdy nie będą przy tobie szczęśliwi.

Znów gdzieś się mijamy. Odchodzimy od siebie na nowo  słysząc tylko cichy szept serca. Chyba już zapomniałam  jak Twoje oczy patrzą  jak dłonie dotykają. Pamiętam tylko  jak bardzo Twoje słowa bolą. Pamiętam Twoje głośne krzyki i widok Twojej sylwetki  ginącej w jesiennej mgle. Ale pamiętam też  jak wpijałeś usta w moją szyję  jak tańczyłeś ze mną wśród kropel deszczu na jednej z dróg  jak  biorąc mnie w ramiona  powtarzałeś  że jestem bezpieczna. Pamiętam  jak pod skórą krew mi wrzała. Pamiętam  gdy mówiłeś  jak bardzo mnie kochasz. A przecież mieliśmy być silni. Powinnam zapomnieć  a jednak pamiętam wszystko. Potrzebuję kilku godzin  muszę się odnaleźć. Zmienić uderzenia serca na widok Twojej twarzy.

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

Znów gdzieś się mijamy. Odchodzimy od siebie na nowo, słysząc tylko cichy szept serca. Chyba już zapomniałam, jak Twoje oczy patrzą, jak dłonie dotykają. Pamiętam tylko, jak bardzo Twoje słowa bolą. Pamiętam Twoje głośne krzyki i widok Twojej sylwetki, ginącej w jesiennej mgle. Ale pamiętam też, jak wpijałeś usta w moją szyję, jak tańczyłeś ze mną wśród kropel deszczu na jednej z dróg, jak, biorąc mnie w ramiona, powtarzałeś, że jestem bezpieczna. Pamiętam, jak pod skórą krew mi wrzała. Pamiętam, gdy mówiłeś, jak bardzo mnie kochasz. A przecież mieliśmy być silni. Powinnam zapomnieć, a jednak pamiętam wszystko. Potrzebuję kilku godzin, muszę się odnaleźć. Zmienić uderzenia serca na widok Twojej twarzy.

chcę być albo z Nim  albo sama. koniec kropka. wiem  myślę tak dziś  a za jakiś czas pewnie nie wytrzymam  psychika mi ostro siądzie i znów zacznę toczyć błędne koło z pierwszym lepszy  który się napatoczy  żeby tylko zabić pustkę. tak znam się. znam i na tej podstawie mogę też stwierdzić  że wiem  kurwa  wiem  że wrócę.

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

chcę być albo z Nim, albo sama. koniec kropka. wiem, myślę tak dziś, a za jakiś czas pewnie nie wytrzymam, psychika mi ostro siądzie i znów zacznę toczyć błędne koło z pierwszym lepszy, który się napatoczy, żeby tylko zabić pustkę. tak znam się. znam i na tej podstawie mogę też stwierdzić, że wiem, kurwa, wiem, że wrócę.

wiem. nie powinnam Cię kochać. wszystko popsułam.   a wiesz co jest najlepsze w przyjaźni ? to  że nie wypominamy sobie swoich błędów  co było to minęło  nie ma powrotu. nie ma kłótni o to  co się skończyło. przyjaźń ? to taki skarb który powinien mieć każdy z nas. każdy.

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

wiem. nie powinnam Cię kochać. wszystko popsułam. a wiesz co jest najlepsze w przyjaźni ? to, że nie wypominamy sobie swoich błędów, co było to minęło, nie ma powrotu. nie ma kłótni o to, co się skończyło. przyjaźń ? to taki skarb który powinien mieć każdy z nas. każdy.

Stała daleko od domu  pod stopami miała urwisko. Chłodny wiatr otulał mocno jej ciało. Zadrżała lekko. 'Najgorsze jest uczucie pustki i braku wiary  wiesz?' Powiedziała  zachrypniętym głosem. 'Tak tutaj głucho...Szum wiatru mocno owija się wokół mojej głowy  ale wciąż jest tu cicho  za cicho. Pogubiły się gdzieś słowa  nawet uczuć zabrakło. Wewnątrz mnie ból wciąż niemiłosiernie pulsuje  dając o sobie znać. A później zostaje ta bezradność. Wgniatające w ziemię uczucie nicości łapie mnie za dłonie i ciągnie w miejsce  do którego nie znam drogi. A dziś jestem tutaj. Bez wiary i głupiej nadziei.' Dokończyła zmęczonym szeptem. Przymknęła oczy  jakby wiedziała  co ma robić  jakby uspokajała serce. Mocny podmuch wiatru i głośny huk ciała o ziemię. Nieruchome niebo  wstrzymany świat. Cisza boli.

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

Stała daleko od domu, pod stopami miała urwisko. Chłodny wiatr otulał mocno jej ciało. Zadrżała lekko. 'Najgorsze jest uczucie pustki i braku wiary, wiesz?' Powiedziała, zachrypniętym głosem. 'Tak tutaj głucho...Szum wiatru mocno owija się wokół mojej głowy, ale wciąż jest tu cicho, za cicho. Pogubiły się gdzieś słowa, nawet uczuć zabrakło. Wewnątrz mnie ból wciąż niemiłosiernie pulsuje, dając o sobie znać. A później zostaje ta bezradność. Wgniatające w ziemię uczucie nicości łapie mnie za dłonie i ciągnie w miejsce, do którego nie znam drogi. A dziś jestem tutaj. Bez wiary i głupiej nadziei.' Dokończyła zmęczonym szeptem. Przymknęła oczy, jakby wiedziała, co ma robić, jakby uspokajała serce. Mocny podmuch wiatru i głośny huk ciała o ziemię. Nieruchome niebo, wstrzymany świat. Cisza boli.

  Kosiasz mnie ?   Nie.   Pf. A ciałem Ci liziaka daś.   No kocham !   Telaś to za póśno.   Poważnie Cię kocham.   Dobla  dobla . powieć  że liziaka ściałaś.

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

- Kosiasz mnie ? - Nie. - Pf. A ciałem Ci liziaka daś. - No kocham ! - Telaś to za póśno. - Poważnie Cię kocham. - Dobla, dobla . powieć, że liziaka ściałaś.

Niektóre wydarzenia sprawiają  że tracę wiarę w siebie. Na czole pojawia się niedobór magnezu  policzki przestają być rumiane  najlepsza piosenka wieje kiczem.Zamykam się wtedy najczęściej w łazience. Odkręcam wodę i tępo patrzę w zalatujący chlorem wir. Pralka przypomina trochę moją głowę. Moje dwa tysiące durnych pomysłów  dwa tysiące chwil smutku  dwa tysiące banalnych gestów czułości  które tak dobrze pamiętam. Siedząc i machając nogami marzę o końcu świata. O czymś  co sprawi  że tępy wir zamieni się w szczęście.

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

Niektóre wydarzenia sprawiają, że tracę wiarę w siebie. Na czole pojawia się niedobór magnezu, policzki przestają być rumiane, najlepsza piosenka wieje kiczem.Zamykam się wtedy najczęściej w łazience. Odkręcam wodę i tępo patrzę w zalatujący chlorem wir. Pralka przypomina trochę moją głowę. Moje dwa tysiące durnych pomysłów, dwa tysiące chwil smutku, dwa tysiące banalnych gestów czułości, które tak dobrze pamiętam. Siedząc i machając nogami marzę o końcu świata. O czymś, co sprawi, że tępy wir zamieni się w szczęście.

nie żyć  nie myśleć  nie być  nie istnieć.   x

explosive_ dodano: 25 czerwca 2012

nie żyć, nie myśleć, nie być, nie istnieć. ; x

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć