głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika niby_inny

chciałabym aby wiedział  że choć tak krótką  to jednak najcudowniejszą definicją mego szczęścia jest właśnie jego imię.   endoftime.

endoftime dodano: 26 listopada 2011

chciałabym aby wiedział, że choć tak krótką, to jednak najcudowniejszą definicją mego szczęścia jest właśnie jego imię. | endoftime.

codzienne zadawanie sobie bólu staje się przyjemnością  krew na nadgarstkach a w oczach łzy  wspomnienia tamtych chwil nie pozwalają optymistycznie spojrzeć na własne życie. bierzesz kolejny buch  trzymając w sobie dym czujesz jakby płuca tak powoli kurczyły się  zabierając przy tym możliwość na oddech a wywołując coraz silniejszy ból.   endoftime.

endoftime dodano: 25 listopada 2011

codzienne zadawanie sobie bólu staje się przyjemnością, krew na nadgarstkach a w oczach łzy, wspomnienia tamtych chwil nie pozwalają optymistycznie spojrzeć na własne życie. bierzesz kolejny buch, trzymając w sobie dym czujesz jakby płuca tak powoli kurczyły się, zabierając przy tym możliwość na oddech a wywołując coraz silniejszy ból. | endoftime.

nie rób priorytetu z kogoś   dla kogo jesteś tylko opcją .

slaglove dodano: 25 listopada 2011

nie rób priorytetu z kogoś , dla kogo jesteś tylko opcją .

kiedyś zadzwonisz  napiszesz  a ja nie odezwę się przez dłuższy czas. zapukasz do drzwi mojego mieszkania  ale nie zastaniesz mnie tam. ujrzysz mą zapłakaną matkę i ojca z kopertą w ręku  podpisaną Twoim imieniem.

waniilia dodano: 24 listopada 2011

kiedyś zadzwonisz, napiszesz, a ja nie odezwę się przez dłuższy czas. zapukasz do drzwi mojego mieszkania, ale nie zastaniesz mnie tam. ujrzysz mą zapłakaną matkę i ojca z kopertą w ręku, podpisaną Twoim imieniem.

idziesz na zwykłą dyskotekę szkolną  a ja drżę ze strachu  że zrobisz to po raz kolejny. pamiętając  iż moja pikawa tego już nie zniesie.

waniilia dodano: 24 listopada 2011

idziesz na zwykłą dyskotekę szkolną, a ja drżę ze strachu, że zrobisz to po raz kolejny. pamiętając, iż moja pikawa tego już nie zniesie.

chciałabym uciec od tego wszystkiego. wymazać z pamięci kadr  kiedy chwytasz ją za rękę na moich oczach  a ja cierpię. kiedy całujesz ją  gdy siedzę w pokoju obok i płaczę z bezradności. kiedy przepraszasz za tą scenę tłumacząc się nadmiarem alkoholu we krwi  a ja potulnie wybaczam. czy nie łatwiej byłoby nam żyć bez tego? spójrz  dziś jestem wrakiem człowieka. rodzice  przyjaciele  Ty   wszyscy mnie dobiliście. umieram. umieram po cichu  umiera moje serce  bije coraz słabiej  ale ratujesz je  bo kochasz. i po mimo tego jakim okazałeś się być skurwielem potrzebuję Cię. wiesz  zdaję sobie sprawę  iż popełniałam setki błędów  na pewno mniej bolesnych  ale jednak. a dla każdego należy się druga szansa.

waniilia dodano: 24 listopada 2011

chciałabym uciec od tego wszystkiego. wymazać z pamięci kadr, kiedy chwytasz ją za rękę na moich oczach, a ja cierpię. kiedy całujesz ją, gdy siedzę w pokoju obok i płaczę z bezradności. kiedy przepraszasz za tą scenę tłumacząc się nadmiarem alkoholu we krwi, a ja potulnie wybaczam. czy nie łatwiej byłoby nam żyć bez tego? spójrz, dziś jestem wrakiem człowieka. rodzice, przyjaciele, Ty - wszyscy mnie dobiliście. umieram. umieram po cichu, umiera moje serce, bije coraz słabiej, ale ratujesz je, bo kochasz. i po mimo tego jakim okazałeś się być skurwielem potrzebuję Cię. wiesz, zdaję sobie sprawę, iż popełniałam setki błędów, na pewno mniej bolesnych, ale jednak. a dla każdego należy się druga szansa.

moja sytuacja. teksty waniilia dodał komentarz: moja sytuacja. do wpisu 24 listopada 2011
czasami przychodzą takie momenty  kiedy wspominam każdą chwilę z przeszłości spędzoną właśnie z Nim. zaczyna brakować mi tego głosu  choć tak naturalnie zwykły dźwięk to ponad wszystko jest ulubionym. brakuje mi uśmiechu  który pozostawił jedynie na niezliczonych wspomnieniach  zatrzymanych na niby błahych kadrach. brakuje mi tych wakacyjnych dni spędzonych gdzieś na placach  na podwórku czy osiedlu  kiedy siedząc w promieniach słońca  tworzyliśmy wspólną przyszłość zamieniając ją w realne marzenia.   endoftime.

endoftime dodano: 23 listopada 2011

czasami przychodzą takie momenty, kiedy wspominam każdą chwilę z przeszłości spędzoną właśnie z Nim. zaczyna brakować mi tego głosu, choć tak naturalnie zwykły dźwięk to ponad wszystko jest ulubionym. brakuje mi uśmiechu, który pozostawił jedynie na niezliczonych wspomnieniach, zatrzymanych na niby błahych kadrach. brakuje mi tych wakacyjnych dni spędzonych gdzieś na placach, na podwórku czy osiedlu, kiedy siedząc w promieniach słońca, tworzyliśmy wspólną przyszłość zamieniając ją w realne marzenia. | endoftime.

łza za łzą spływa po chłodnym policzku  jej wargi wciąż drżą z zimna a dłonie nadal są sine. widząc jej opuchłe powieki i to jak jej ciało trzęsie się z sekundy na sekundę coraz silniej  kiedyś widząc ją w takim stanie bez względu na wszystko byłby obok. przytulając z całej siły  jej dłonie ogrzewałby ciepłem swoich  oddechem wysuszał każdą z łez  kiedyś kiedy był tutaj ciałem a nie jedynie duszą  kiedy był na każdym kroku  był obok a nie gdzieś w zapomnieniu  ponad chmurami..   endoftime.

endoftime dodano: 23 listopada 2011

łza za łzą spływa po chłodnym policzku, jej wargi wciąż drżą z zimna a dłonie nadal są sine. widząc jej opuchłe powieki i to jak jej ciało trzęsie się z sekundy na sekundę coraz silniej, kiedyś widząc ją w takim stanie bez względu na wszystko byłby obok. przytulając z całej siły, jej dłonie ogrzewałby ciepłem swoich, oddechem wysuszał każdą z łez, kiedyś kiedy był tutaj ciałem a nie jedynie duszą, kiedy był na każdym kroku, był obok a nie gdzieś w zapomnieniu, ponad chmurami.. | endoftime.

pójdę do łazienki  nakleję najpiękniejszy z uśmiechów jaki posiadam w zestawie. wyszczotkuję włosy. nałożę podkład  wytuszuję rzęsy  namaluję kreski  wargi pociągnę błyszczykiem. ubiorę wysokie obcasy  leginsy i tunikę. przemęczę się przez siedem godzin. wrócę do siebie. nałożę wyciągniętą  szeroką bluzę  zmyję tapetę  włosy zwiążę w niedbały kok. usiądę na parapecie okna  rozpłaczę się z bezradności. tylko wtedy mogę być naprawdę sobą.

waniilia dodano: 22 listopada 2011

pójdę do łazienki, nakleję najpiękniejszy z uśmiechów jaki posiadam w zestawie. wyszczotkuję włosy. nałożę podkład, wytuszuję rzęsy, namaluję kreski, wargi pociągnę błyszczykiem. ubiorę wysokie obcasy, leginsy i tunikę. przemęczę się przez siedem godzin. wrócę do siebie. nałożę wyciągniętą, szeroką bluzę, zmyję tapetę, włosy zwiążę w niedbały kok. usiądę na parapecie okna, rozpłaczę się z bezradności. tylko wtedy mogę być naprawdę sobą.

wciąż słucham Grubsona  wciąż czytam Coelha  wciąż Cię kocham.

waniilia dodano: 22 listopada 2011

wciąż słucham Grubsona, wciąż czytam Coelha, wciąż Cię kocham.

pamiętam tamten dzień  kiedy spakowałam szczoteczkę do zębów  wszystkie ubrania i buty  w kilka walizek. położyłam klucz pod wycieraczką Twojego mieszkania. zmieniłam numer telefonu  zmieniłam nazwisko  przeszłam metamorfozę wyglądu. poinformowałam o tym najbliższych. nie powiedzieli Ci  chociaż szukałeś. mijaliśmy się na ulicy  nie poznałeś mnie. cieszę się Twoim szczęściem  nową  młodą żoną  małą córeczką. zapomniałeś.

waniilia dodano: 22 listopada 2011

pamiętam tamten dzień, kiedy spakowałam szczoteczkę do zębów, wszystkie ubrania i buty, w kilka walizek. położyłam klucz pod wycieraczką Twojego mieszkania. zmieniłam numer telefonu, zmieniłam nazwisko, przeszłam metamorfozę wyglądu. poinformowałam o tym najbliższych. nie powiedzieli Ci, chociaż szukałeś. mijaliśmy się na ulicy, nie poznałeś mnie. cieszę się Twoim szczęściem, nową, młodą żoną, małą córeczką. zapomniałeś.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć