 |
|
to nie jest tak, że boję się zapytać co się stało z Twoim uczuciem względem mnie. boję się odpowiedzi. boję się, że z każdą chwilą po przyznaniu prawdy nie będzie Cię coraz bardziej, a ja zrozpaczona zacznę się zachowywać jak dziewczynka po nieudanych zakupach w sklepie z zabawkami.
|
|
 |
|
idźmy za dom, na ławkę, do kina, do lasu, na ognisko, nad rzekę, za rękę, pod rękę, na rękach, wróćmy jutro, pojutrze, za tydzień, za miesiąc, za rok, nigdy.
|
|
 |
|
- Why don't you let the people see the good in you?
- Because when people see good, they expect good... And I don't want to have to live up to anyone's expectations.
|
|
 |
|
Przyjdź właśnie teraz. Pokaż że możemy jeszcze wszystko zmienić / i.need.you
|
|
 |
|
Przeraża cię moja kruchość i myśl że jednym ruchem potrafisz mnie zabić / i.need.you
|
|
 |
|
Najbardziej boli to, że tak na prawdę to nie on jest winny. To nie on zawinił i to nie on oszukał. To ja zniszczyłam tą miłość / i.need.you
|
|
 |
|
Może i nie byłam jakoś strasznie dojrzała i idealna, ale kochałam. Kochałam Cię całą swoją niedojrzałością. - uwielbiam ten cytat.
|
|
 |
|
„Aż któregoś dnia pojmujesz nagle, że całe twoje życie jest ohydne, nie warte zachodu, jest horrorem, czarną plamą na białym polu ludzkiej egzystencji. Pewnego ranka budzisz się z lękiem, że będziesz żyć.”
|
|
 |
|
chodzi o to, by w zwykłej codzienności, w tej bezgranicznej szarości, dostrzec barwy tak starannie przez los ukryte.
|
|
 |
|
ludzie nie płaczą dlatego, że są słabi. Płaczą, bo byli silni zbyt długo.
|
|
 |
|
na następny dzień zwyczajnie wstaniesz, jak gdyby nigdy nic. i będziesz zapominać. równie łatwo jak o chodzeniu czy oddychaniu. i pójdziesz do kuchni. wyciągniesz z szafki filiżankę, z której jeszcze wczoraj pił u Ciebie herbatę. i zrobisz sobie kawę. tą, jego ulubioną od której zaczynaliście każdy z poranków. filiżankę postaw na blacie, na którym jeszcze wczorajszego wieczoru się kochaliście. a później siądź przy stole i krojąc bułkę zastanawiaj się czy noża nie przeznaczyć do innych celów. miłego zapominania.
|
|
|
|