głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nextdayofsuffering

JUŻ brakuje mi Twojego śmiechu  gadania  narzekania na mnie  rannych rozmów z kotami  wypytywania mnie o całe moje prywatne życie  brakuje mi Twojej troski i zapachu i uwierz  zatrzymałabym Cię bo byłabym w stanie  ale nie kiedy Ci cholernie mocno zależy.

koffi dodano: 22 czerwca 2013

JUŻ brakuje mi Twojego śmiechu, gadania, narzekania na mnie, rannych rozmów z kotami, wypytywania mnie o całe moje prywatne życie, brakuje mi Twojej troski i zapachu i uwierz, zatrzymałabym Cię bo byłabym w stanie, ale nie kiedy Ci cholernie mocno zależy.

najgorsza będzie ta pustka  cisza ogarniająca cały dom.

koffi dodano: 22 czerwca 2013

najgorsza będzie ta pustka, cisza ogarniająca cały dom.

tak strasznie się bałam  bałam się codziennie. Budziłam się rano  myśląc ''oby dziś telefon nie zadzwonił'' działało. Do dziś. Nie zostawiaj mnie taką  błagam...

koffi dodano: 22 czerwca 2013

tak strasznie się bałam, bałam się codziennie. Budziłam się rano, myśląc ''oby dziś telefon nie zadzwonił'' działało. Do dziś. Nie zostawiaj mnie taką, błagam...

jestem przygotowana na kolejne rozczarowanie  może z rozsądku  a może z konieczności. przyzwyczaiłam się  że po czasie szczęście zamienia się w smutek  rozszerzający źrenice i zapełniający tęczówki łzami  które spadają po zaczerwienionych policzkach niszcząc przy tym misterny makijaż. moja pewność siebie przemieni się w strach o nasze jutro  zacisnę pięści i będę naprawiać wszystko pierwszy raz  uda się to dzięki mojej wytrwałości  ale później wszystko zepsuje się znowu i znowu  aż w końcu nie zostanie z tego nic. ucieknę przed rozstaniem zastraszając Twoje serce łzami doskonale wiedząc  iż nie potrwa to już długo i mimo ogromu uczucia jakim siebie darzymy uciekniesz  bo jestem trudna i nie wyobrażasz sobie bycia z kimś tak skomplikowanym  a ja będę cierpieć miesiącami  a nawet latami i nigdy więcej nie zrozumiem siły miłości  której tyle oddałam.

waniilia dodano: 21 czerwca 2013

jestem przygotowana na kolejne rozczarowanie, może z rozsądku, a może z konieczności. przyzwyczaiłam się, że po czasie szczęście zamienia się w smutek, rozszerzający źrenice i zapełniający tęczówki łzami, które spadają po zaczerwienionych policzkach niszcząc przy tym misterny makijaż. moja pewność siebie przemieni się w strach o nasze jutro, zacisnę pięści i będę naprawiać wszystko pierwszy raz, uda się to dzięki mojej wytrwałości, ale później wszystko zepsuje się znowu i znowu, aż w końcu nie zostanie z tego nic. ucieknę przed rozstaniem zastraszając Twoje serce łzami doskonale wiedząc, iż nie potrwa to już długo i mimo ogromu uczucia jakim siebie darzymy uciekniesz, bo jestem trudna i nie wyobrażasz sobie bycia z kimś tak skomplikowanym, a ja będę cierpieć miesiącami, a nawet latami i nigdy więcej nie zrozumiem siły miłości, której tyle oddałam.

zapukał i wszedł do środka. zapomniałam chociaż na sekundę o bólu i strachu. wiedziałam  że gdy tylko mnie opuści smutek rozgości się w moim sercu i rozproszy chwilowy spokój w głowie. czułam delikatne pocałunki na skórze  jakby muśnięcia wiatru i zrozumiałam  że jest aniołem  tak samo zagubionym jak ja. gdy odszedł poczułam jak zamykam się w innej rzeczywistości. smak cierpienia stał się nieunikniony  a jego wspomnienie spadło na ziemię jak kropla rosy z liścia poruszonego przez wiatr i zniknęła zabierając ze sobą ostatnią krztę nadziei na lepsze jutro.

waniilia dodano: 21 czerwca 2013

zapukał i wszedł do środka. zapomniałam chociaż na sekundę o bólu i strachu. wiedziałam, że gdy tylko mnie opuści smutek rozgości się w moim sercu i rozproszy chwilowy spokój w głowie. czułam delikatne pocałunki na skórze, jakby muśnięcia wiatru i zrozumiałam, że jest aniołem, tak samo zagubionym jak ja. gdy odszedł poczułam jak zamykam się w innej rzeczywistości. smak cierpienia stał się nieunikniony, a jego wspomnienie spadło na ziemię jak kropla rosy z liścia poruszonego przez wiatr i zniknęła zabierając ze sobą ostatnią krztę nadziei na lepsze jutro.

nie mogę już  nie wytrzymuję. płaczę  bo nie mogę być sobą i jestem zamknięta w czterech ścianach. zostałeś mi tylko Ty  mój Aniele  lecz i Tobie ucięli skrzydła. nie docenię już tego  że po burzy przychodzi tęcza  bo została tylko cisza  taka jak przed burzą  a w oddali słychać krzyk niespokojny  to wołanie o pomoc  którego nikt nie zauważa. odchodzę w otchłań zapomnienia i jedyne co pozostaje w moim sercu to małe wspomnienie  które ukrywam głęboko by nikt mi go nie odebrał. samotność jest moją najlepszą przyjaciółką  jej powierzam swoje troski i tęsknotę  która codziennie targa moją duszą i jedynie ona zna sekret ukrywany latami  tak głęboko we mnie i tylko ona stara się mnie zrozumieć.

waniilia dodano: 21 czerwca 2013

nie mogę już, nie wytrzymuję. płaczę, bo nie mogę być sobą i jestem zamknięta w czterech ścianach. zostałeś mi tylko Ty, mój Aniele, lecz i Tobie ucięli skrzydła. nie docenię już tego, że po burzy przychodzi tęcza, bo została tylko cisza, taka jak przed burzą, a w oddali słychać krzyk niespokojny, to wołanie o pomoc, którego nikt nie zauważa. odchodzę w otchłań zapomnienia i jedyne co pozostaje w moim sercu to małe wspomnienie, które ukrywam głęboko by nikt mi go nie odebrał. samotność jest moją najlepszą przyjaciółką, jej powierzam swoje troski i tęsknotę, która codziennie targa moją duszą i jedynie ona zna sekret ukrywany latami, tak głęboko we mnie i tylko ona stara się mnie zrozumieć.

Braciszku  wracaj   teksty life-is-just dodał komentarz: Braciszku wracaj * do wpisu 20 czerwca 2013
Ciągle chce mi się płakać. Karol proszę wróć  nie zostawiaj nas  proszę. Kochamy Cie. Na zawsze zostaniesz w naszych myślach  sercach  pamięci. Ku pamięci Karola R. Który odebrał sobie życie przez dziewczynę.

life-is-just dodano: 20 czerwca 2013

Ciągle chce mi się płakać. Karol proszę wróć, nie zostawiaj nas, proszę. Kochamy Cie. Na zawsze zostaniesz w naszych myślach, sercach, pamięci. Ku pamięci Karola R. Który odebrał sobie życie przez dziewczynę.

Gdy wyszłam na facebooka  okazało się że prawie wszyscy już wiedzą. Zobaczyłam wpis jego starszego brata  'franciszka zwracaj  wszyscy cie kochalismy   kochamy. Czemu nam to zrobiłeś?' dopiero teraz zrozumiałam że jego nie ma  że on nie żyje  że mój kolega odebrał sobie życie. Do siostry napisałam czy coś wie   odpowiedziała mi że podobno przez dziewczynę się zabił.że nie mogę w to uwierzyć. Dopiero teraz zaczęłam płakać  wystarczy że pomyśle naszych wspólnych chwilach i od razu widzę jego jak się wiesza że wyobraźnia szaleje

life-is-just dodano: 20 czerwca 2013

Gdy wyszłam na facebooka okazało się że prawie wszyscy już wiedzą. Zobaczyłam wpis jego starszego brata, 'franciszka zwracaj, wszyscy cie kochalismy , kochamy. Czemu nam to zrobiłeś?' dopiero teraz zrozumiałam że jego nie ma, że on nie żyje, że mój kolega odebrał sobie życie. Do siostry napisałam czy coś wie, odpowiedziała mi że podobno przez dziewczynę się zabił.że nie mogę w to uwierzyć. Dopiero teraz zaczęłam płakać, wystarczy że pomyśle naszych wspólnych chwilach i od razu widzę jego jak się wiesza,że wyobraźnia szaleje,

Wszystko było świetnie  naturalnie wesoła  tak zwyczajnie. Kiedy się dowiedziała że jej kolega z  gimnazjum  z którym spędziła przecież tyle czasu powiesił się  odebrał sobie życie  ostatnio nie mieli kontaktu  poprostu  nie mieli czasu  nigdy nie byli razem  ale była między nimi nic sympatii  kiedy koleżanka powiedziała tylko słowa  Karol się powiesił  zrobiło jej się ciemno przed oczami  nie wiedziała czy ona żartuje. Gdy rano czekała na busa imię karetka na sygnale szybko jechała w kierunku jego miejscowości. Wszystko zaczęło układać się w całość. Tylko nie zrozumiałam jednego  jedno słowo tylko ciągnęło mi się na usta DLACZEGO? Dlaczego odebrał sobie życie? Nie docierało to do mnie  przecież to niemożliwe  w drodze do domu zadzwoniłam do domu czy co wiedzą  powiedzieli że jeszcze nie. Kiedy weszła do domu okazało się że mama wie  i że mama o wszystkim wie  i że to prawda znowu zrobiło jej się słabo. Nie płakała  było mi prostu dziwnie

life-is-just dodano: 20 czerwca 2013

Wszystko było świetnie, naturalnie wesoła, tak zwyczajnie. Kiedy się dowiedziała że jej kolega z gimnazjum, z którym spędziła przecież tyle czasu powiesił się, odebrał sobie życie, ostatnio nie mieli kontaktu, poprostu nie mieli czasu, nigdy nie byli razem, ale była między nimi nic sympatii, kiedy koleżanka powiedziała tylko słowa "Karol się powiesił" zrobiło jej się ciemno przed oczami, nie wiedziała czy ona żartuje. Gdy rano czekała na busa,imię karetka na sygnale szybko jechała w kierunku jego miejscowości. Wszystko zaczęło układać się w całość. Tylko nie zrozumiałam jednego, jedno słowo tylko ciągnęło mi się na usta DLACZEGO? Dlaczego odebrał sobie życie? Nie docierało to do mnie, przecież to niemożliwe, w drodze do domu zadzwoniłam do domu czy co wiedzą, powiedzieli że jeszcze nie. Kiedy weszła do domu okazało się że mama wie, i że mama o wszystkim wie, i że to prawda,znowu zrobiło jej się słabo. Nie płakała, było mi prostu dziwnie

– Czy opuścił Cię kiedyś ktoś  kogo kochałaś? – Owszem. Zawsze ktoś kogoś opuszcza. Czasem ten drugi cię ubiegnie. – I co wtedy zrobiłaś? – Wszystko. Wszystko  ale to nic nie pomogło. Byłam strasznie nieszczęśliwa. – Długo? – Tydzień. – To niedługo. – Cała wieczność  jeśli się jest naprawdę nieszczęśliwym. Każda cząstka mojej istoty tak była nieszczęśliwa  że kiedy tydzień minął  wszystko się wyczerpało. Moje włosy były nieszczęśliwe  skóra  łóżko  nawet suknie. Nieszczęście wypełniło mnie tak całkowicie  że nic poza nim nie istniało. A kiedy nic już nie istnieje  nieszczęście   przestaje być nieszczęściem  bo nie ma go z czym porównać. I wtedy następuje kompletne wyczerpanie. I wtedy to mija. Powoli zaczyna się żyć na nowo.   Erich Maria Remarque

yezoo dodano: 19 czerwca 2013

– Czy opuścił Cię kiedyś ktoś, kogo kochałaś? – Owszem. Zawsze ktoś kogoś opuszcza. Czasem ten drugi cię ubiegnie. – I co wtedy zrobiłaś? – Wszystko. Wszystko, ale to nic nie pomogło. Byłam strasznie nieszczęśliwa. – Długo? – Tydzień. – To niedługo. – Cała wieczność, jeśli się jest naprawdę nieszczęśliwym. Każda cząstka mojej istoty tak była nieszczęśliwa, że kiedy tydzień minął, wszystko się wyczerpało. Moje włosy były nieszczęśliwe, skóra, łóżko, nawet suknie. Nieszczęście wypełniło mnie tak całkowicie, że nic poza nim nie istniało. A kiedy nic już nie istnieje, nieszczęście przestaje być nieszczęściem, bo nie ma go z czym porównać. I wtedy następuje kompletne wyczerpanie. I wtedy to mija. Powoli zaczyna się żyć na nowo. | Erich Maria Remarque

zazdroszczę mu mnie.. tak mocno kochającego serca mu zazdroszczę.   ciamciaa ♥

ciamciaramciaa dodano: 19 czerwca 2013

zazdroszczę mu mnie.. tak mocno kochającego serca mu zazdroszczę. [ ciamciaa ♥ ]

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć