 |
zazwyczaj myślałam, że nie potrzebuję nikogo, by czuć się szczęśliwą. a potem spotkałam ciebie.
|
|
 |
nadzieja odeszła, już nigdy cię nie zobaczę. żałuję, że milczałam.
|
|
 |
Jesteś napadem szaleństwa – chwilowym – co zdarza się w jednej z tych sekund przed snem.
|
|
 |
nie rozumiesz rzeczy, które mnie bolą.
|
|
 |
kładę się spać z ogromną ochota porzucenia tego wszystkiego.
|
|
 |
Oczekuję śniegu i tego by okazało się, że wszystko będzie dobrze.
|
|
 |
a czym teraz jestem? może pustką, niczym więcej? białą plamą w Twej pamięci? nie wiem..
|
|
 |
zawsze będziesz mi potrzebna,
przy każdej możliwości czy przymusie wyboru, przy każdej dokonanej rzeczy, przy kolejnej mojej decyzji, przystanku bezsił.
i zawsze wtedy będziesz nieobecna..
|
|
 |
i pamiętaj..
koniec świata zdarza się co dzień.
|
|
 |
uczę się rozumieć,
nie być rozumianą.
|
|
 |
|
Właśnie tego się bałam przez ostatni czas, że obojgu zacznie nam zależeć. Zaczniemy traktować swoje słowa i nocne rozmowy na poważnie, nie będziemy mogli wytrzymać bez siebie dnia i zaczniemy marzyć o przyszłości. Nie chciałam tego, naprawdę.
|
|
 |
|
"Codziennie staram się byle by było dobrze, chociaż czasami, tak ciężko się podnieść."
|
|
|
|