 |
|
i nagle stawałam się tragiczną postacią, która rozpaczliwie potrzebowała odrobiny czułości, albo przynajmniej mocnego drinka.
|
|
 |
|
Nie chcę być stara i zziębnięta i za biedna na farbę do włosów.Nie chcę na starość mieszkać w jednym pokoju i żyć w strachu że jeśli włączę grzejnik, to nie będzie mnie stać na opłacenie rachunku za prąd.Nie chcę umierać samotnie i nie chcę żeby odkryli moje kości dopiero kiedy przyjdą mnie eksmitować, bo wiszę z komornym.
|
|
 |
|
Nigdy nie wróci, wiesz jak się z tym żyje?
|
|
 |
|
Nic się nie zmieniło, wciąż bawisz się w najlepsze.
|
|
 |
|
Myślałam, że zdobywam szczere złoto, a dostałam ciebie.
|
|
 |
|
Dlaczego rozmowa po ciemku jest łatwiejsza? Może dlatego, że nasze słowa odpływają w mrok i przestają już do nas należeć, tak że nie obawiamy się żadnych następstw. Słowa wypowiedziane w pełnym świetle są wyraźne i jednoznaczne i nie ma przed nimi ucieczki. Słowa wypowiadane w ciemności grzęzną w połowie drogi między jawą a snem i rano są już zapomniane.
|
|
 |
|
Udawanie, udawanie, udawanie. Jakże częste zjawisko. Niby go nie lubimy. Zdecydowanie, nie lubimy. Gdy ktoś mi przeszkadza, a raczej jego zachowanie. Udaję. Udaję, że wszystkie zbędne słowa, które wypowiada, mi nie przeszkadzają. Nie wszczynam kłótni, nie komentuję. Siedzę cicho. Udaję.
A wewnątrz mnie wojna.
|
|
 |
|
Pewnego dnia mnie znienawidzisz, nie wiem ile czasu zostało, ale wiem, że to się stanie.
|
|
 |
|
Byłam zdziwiona i lekko zdezorientowana, kręciło mi się w głowie, miałam sine dłonie i ból w oczach, potem pojawiło się coś jakby rozczarowanie, że jednak mimo wszystko, przeżyłam.
|
|
 |
|
Mam dość siebie, a najbardziej własnej głupoty. Na każdym kroku ranię ludzi. Jestem zbyt zmienna. Nie wiem czego chcę i czego oczekuję od życia. Nie potrafię ogarnąć swoich myśli, nie wiem co czuję.
|
|
 |
|
Kiedy człowiek cierpi, ucieka w głąb siebie.
|
|
 |
|
Jeśli coś obiecasz, bądź zdolny, żeby dotrzymać tej obietnicy. Zawsze.
|
|
|
|