 |
|
miłość, która narodziła się, jedynie w mojej głowie. kreowana wyobrażeniami, przybierała na sile, choć tak naprawdę nie miała żadnych podstaw, aby istnieć. karmiłam ją przypadkowymi spojrzeniami z jego strony, mimo, że pewnie nawet nie wiedział jak mi na imię. pewnego dnia, całkiem mimochodem, skierował w moją stronę swój nieziemski uśmiech, a serce łomocząc o żebra omal nie wyskoczyło mi z piersi. wtedy, było już po mnie. ale wszystko co nieprawdziwe, w końcu odchodzi. tak i ona, fikcyjna miłość, która powstała w moim umyśle, tam właśnie musiała umrzeć. zmiażdżyłam ją dawką realizmu, po prostu./nieswiadomosc
|
|
 |
|
Patrzę na świat za oknem, myśli zebrane wokół jednej osoby, głośniki przepełnione dobrym bitem i łzy. Słone, ciężkie łzy uderzające prosto w serce.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Swoją obecnością otulał moje serce.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
To właśnie po związku z Nim mam ten pieprzony nawyk ukrywania wszystkiego w sobie../nieracjonalnie[stare]
|
|
 |
|
Nie masz pojęcia jak to jest być więźniem własnych uczuć. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Modliłam się, by nigdy nie pojawił się dzień, w którym z Twojego powodu popłyną mi łzy../nieracjonalnie
|
|
 |
|
Sama myśl, że nigdy więcej mogłabym nie zobaczyć Tych oczu utrudnia mi oddech../nieracjonalnie
|
|
 |
|
Oddałaby za Niego życie. Okazywała to za każdym razem, gdy On wpieprzał się w coraz większe bagno.. Często dotkliwie pozwalał na to, by odpowiedziała za Jego błędy - bili ją. Jednak to nie miało dla niej znaczenia, mogli z nią robić co tylko chcieli, naiwnie wierzyła, że to Mu pomoże, że w końcu wyjdzie z tego i pozwoli Jej zamieszkać ponownie w swoim sercu. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
To wszystko było jeszcze zbyt nowe, zbyt mało o sobie wiedzieli, jednak utrata tej miłości równała się z utratą powietrza. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Od czasu, w którym Ciebie już nie mam, często w myślach trzymam Twoją rękę. Jak kiedyś, pamiętasz? / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Powinniśmy coś zmienić. Siebie, ich. Któraś ze stron, musi odejść. / nieracjonalnie
|
|
|
|