głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nessii

I tak cholernie się boję następnej chwili  kolejnego jutra  niepewnego tygodnia  czy kolejnych miesięcy. Ciągle w mojej głowie pojawia się mętlik  od którego nie jestem w stanie uciec  od którego nie chcę się uwolnić. Przeraża mnie myśl odnośnie tego co będzie  jak potoczy się dalszy los. Czy będę w stanie przetrwać to co mi los szykuje? Czy uda mi się przezwyciężyć te chwile słabości  które otaczają mój umysł? Nie pozwolę sobie na to  aby ulec i odpuścić. Nie  nie teraz  nie po tym co przeszłam nie po tym co zdobyłam  ale boję się  że mój świat nagle runie  że coś się wydarzy  co odmieni to wszystko. Nie chcę iść po raz kolejny pod górkę  nie mam sił na walkę z życiem  a szczególnie z przeszłością o kolejne jutro. Przerosłoby mnie to. Poddałabym się tuż na starcie.

remember_ dodano: 26 września 2013

I tak cholernie się boję następnej chwili, kolejnego jutra, niepewnego tygodnia, czy kolejnych miesięcy. Ciągle w mojej głowie pojawia się mętlik, od którego nie jestem w stanie uciec, od którego nie chcę się uwolnić. Przeraża mnie myśl odnośnie tego co będzie, jak potoczy się dalszy los. Czy będę w stanie przetrwać to co mi los szykuje? Czy uda mi się przezwyciężyć te chwile słabości, które otaczają mój umysł? Nie pozwolę sobie na to, aby ulec i odpuścić. Nie, nie teraz, nie po tym co przeszłam,nie po tym co zdobyłam, ale boję się, że mój świat nagle runie, że coś się wydarzy, co odmieni to wszystko. Nie chcę iść po raz kolejny pod górkę, nie mam sił na walkę z życiem, a szczególnie z przeszłością o kolejne jutro. Przerosłoby mnie to. Poddałabym się tuż na starcie.

Znów to zrobił. Przejrzał moją duszę całkowicie. Spojrzał w moje obojętne z pozoru tęczówki i wyczytał wszystko  jak z otwartej księgi. Słuchałam go z podziwem  moje słowa i przytakiwania były zbędne  przecież znał mnie idealnie  pomimo tak długiej nieobecności. Nie zmieniło się nic. Jego wzrok wciąż wyrażał smutek i przygnębienie przemieszane z cudowną i czystą miłością  która wciąż iskrzy się bardziej chociaż nie podsycamy płomienia z prostych względów. Nieśmiało przytula mnie do siebie i szepcze do ucha  że już nigdy nie odejdzie  chyba  że będzie miał pewność jak bardzo mnie to uszczęśliwi. Nie odpowiadam  przytula mnie bardziej i pyta czy wciąż go kocham. W duchu przeklinam  bo mam wrażenie jakby chciał siąść na moją psychikę i sumienie. Odsuwam się i patrzę mu w oczy odpowiadając ciche  tak   uśmiecha się i kładzie dłoń na moim policzku a ja dodaję  że jako przyjaciela  unosi kąciki ust jeszcze wyżej i całuje mnie delikatnie w czoło. Uwielbiam jego wyrozumiałość.

na_granicy dodano: 25 września 2013

Znów to zrobił. Przejrzał moją duszę całkowicie. Spojrzał w moje obojętne z pozoru tęczówki i wyczytał wszystko, jak z otwartej księgi. Słuchałam go z podziwem, moje słowa i przytakiwania były zbędne, przecież znał mnie idealnie, pomimo tak długiej nieobecności. Nie zmieniło się nic. Jego wzrok wciąż wyrażał smutek i przygnębienie przemieszane z cudowną i czystą miłością, która wciąż iskrzy się bardziej chociaż nie podsycamy płomienia z prostych względów. Nieśmiało przytula mnie do siebie i szepcze do ucha, że już nigdy nie odejdzie, chyba, że będzie miał pewność jak bardzo mnie to uszczęśliwi. Nie odpowiadam, przytula mnie bardziej i pyta czy wciąż go kocham. W duchu przeklinam, bo mam wrażenie jakby chciał siąść na moją psychikę i sumienie. Odsuwam się i patrzę mu w oczy odpowiadając ciche "tak", uśmiecha się i kładzie dłoń na moim policzku a ja dodaję, że jako przyjaciela, unosi kąciki ust jeszcze wyżej i całuje mnie delikatnie w czoło. Uwielbiam jego wyrozumiałość.

Girl  don't believe in his lies

littlenig dodano: 25 września 2013

Girl, don't believe in his lies

wiesz o co mi chodzi  wiesz że chyba musiałbym mieć pecha  to jest ta niezniszczalna cecha człowieka  znosić znoję i uśmiechać się i jechać na kilku oddechach  brać co swoje  nie wymiękać kiedy upadasz  wstać!

littlenig dodano: 25 września 2013

wiesz o co mi chodzi, wiesz że chyba musiałbym mieć pecha, to jest ta niezniszczalna cecha człowieka, znosić znoję i uśmiechać się i jechać na kilku oddechach, brać co swoje, nie wymiękać kiedy upadasz, wstać!

Trudno ocenić jak potężna może być miłość. Może nam dać siły w ciężkich chwilach lub zmobilizować do poświęceń. Może sprawić  że przyzwoity człowiek popełni straszny czyn. Może popchnąć zwykłą kobietę do szukania prawdy. Nawet kiedy odejdziemy  miłość pozostanie. Wszyscy szukamy miłości  choć niektórzy z nas żałują  że ją znaleźli.

littlenig dodano: 25 września 2013

Trudno ocenić jak potężna może być miłość. Może nam dać siły w ciężkich chwilach lub zmobilizować do poświęceń. Może sprawić, że przyzwoity człowiek popełni straszny czyn. Może popchnąć zwykłą kobietę do szukania prawdy. Nawet kiedy odejdziemy, miłość pozostanie. Wszyscy szukamy miłości, choć niektórzy z nas żałują, że ją znaleźli.

Wszyscy kochają skandale  duże i małe. Nie ma większej frajdy od delektowania się upadkiem wielkich i bogatych. Nie ma większej przyjemności od publicznego potępienia obłudnych grzeszników. Tak  każdy kocha skandale  a jeżeli nie podoba ci się aktualny  za rogiem jest następny.

littlenig dodano: 25 września 2013

Wszyscy kochają skandale, duże i małe. Nie ma większej frajdy od delektowania się upadkiem wielkich i bogatych. Nie ma większej przyjemności od publicznego potępienia obłudnych grzeszników. Tak, każdy kocha skandale, a jeżeli nie podoba ci się aktualny, za rogiem jest następny.

Są też tacy  którzy przyrzekają poprawę i modlą się o przebaczenie. Czasem ich modlitwy zastają wysłuchane.

littlenig dodano: 25 września 2013

Są też tacy, którzy przyrzekają poprawę i modlą się o przebaczenie. Czasem ich modlitwy zastają wysłuchane.

z Tobą jestem przy zmysłach  bez Ciebie je tracę

littlenig dodano: 25 września 2013

z Tobą jestem przy zmysłach, bez Ciebie je tracę

Czuję się jakbym była przywiązana do Ciebie. I zupełnie nie wiem jak mam sobie poradzić z tym uczuciem  bo dopóki byłeś przy mnie to tak doskonale prowadziłeś mnie przez życie  a teraz? Teraz Ciebie już nie ma  a ja gubię się niczym małe dziecko. Nie wiem jak mam poprowadzić swoje życie  jak patrzeć na świat bez Ciebie. Muszę chyba na nowo nauczyć się istnieć sama  bez Ciebie  bez serca. To będzie jeszcze trudniejsze  bo chociaż minęło już tyle czasu to ja i tak nie wiem jak mam sobie radzić. Nie potrafię przyzwyczaić się do tej pustki  bo och my przecież  my mieliśmy trwać razem  już na zawsze. Nie  to nie jest sprawiedliwe takie składanie obietnic i ich niedotrzymywanie. Nie można dawać nadziei  nie można rozkochiwać w sobie kogoś kogo się nie kocha. Nie miałeś prawa tego robić  a później mnie zostawiać. Nie miałeś prawa odejść i nie powiedzieć mi jak mam dalej żyć. Pomóż mi jakoś. Jesteś mi to winien.    napisana

napisana dodano: 24 września 2013

Czuję się jakbym była przywiązana do Ciebie. I zupełnie nie wiem jak mam sobie poradzić z tym uczuciem, bo dopóki byłeś przy mnie to tak doskonale prowadziłeś mnie przez życie, a teraz? Teraz Ciebie już nie ma, a ja gubię się niczym małe dziecko. Nie wiem jak mam poprowadzić swoje życie, jak patrzeć na świat bez Ciebie. Muszę chyba na nowo nauczyć się istnieć sama, bez Ciebie, bez serca. To będzie jeszcze trudniejsze, bo chociaż minęło już tyle czasu to ja i tak nie wiem jak mam sobie radzić. Nie potrafię przyzwyczaić się do tej pustki, bo och my przecież, my mieliśmy trwać razem, już na zawsze. Nie, to nie jest sprawiedliwe takie składanie obietnic i ich niedotrzymywanie. Nie można dawać nadziei, nie można rozkochiwać w sobie kogoś kogo się nie kocha. Nie miałeś prawa tego robić, a później mnie zostawiać. Nie miałeś prawa odejść i nie powiedzieć mi jak mam dalej żyć. Pomóż mi jakoś. Jesteś mi to winien. / napisana

A później przychodzi wieczór i już możesz spokojnie pozbyć się tego udawanego uśmiechu i nie musisz wstydzić się łez. Dobrze wiesz  że to wieczorem tęskni się najbardziej i to wieczorem wszystko mocniej boli. Tak jakby razem z ciemnością przychodziło silniejsze cierpienie. Jakby ból zaprzyjaźnił się z mrokiem. Zamykasz się w pokoju  gasisz światła  włączasz po cichu muzykę i umierasz. Czujesz się fatalnie  a rzeczywistość zupełnie traci na znaczeniu. Dusisz się  zanosisz się od łez i zadajesz sobie milion pytań  na które już nikt nie udzieli Ci odpowiedzi. I codziennie przechodzisz to samo  od nowa  a ból  on wcale nie słabnie.    napisana

napisana dodano: 24 września 2013

A później przychodzi wieczór i już możesz spokojnie pozbyć się tego udawanego uśmiechu i nie musisz wstydzić się łez. Dobrze wiesz, że to wieczorem tęskni się najbardziej i to wieczorem wszystko mocniej boli. Tak jakby razem z ciemnością przychodziło silniejsze cierpienie. Jakby ból zaprzyjaźnił się z mrokiem. Zamykasz się w pokoju, gasisz światła, włączasz po cichu muzykę i umierasz. Czujesz się fatalnie, a rzeczywistość zupełnie traci na znaczeniu. Dusisz się, zanosisz się od łez i zadajesz sobie milion pytań, na które już nikt nie udzieli Ci odpowiedzi. I codziennie przechodzisz to samo, od nowa, a ból, on wcale nie słabnie. / napisana

Ktoś pyta co u mnie   Cholera  znowu zakładam kaptur i milczę. Co mam im wszystkim odpowiedzieć? Odmruczenie zwykłego  nic  już nie wystarcza. Biorę głęboki wdech chłodnego powietrza które przytrzymuję w swoich płucach. Boże  co ja mam im powiedzieć? Mam zwyczajnie opowiedzieć o tym co gra na dnie mojej schorowanej duszy? Nie zrozumieliby. Nie są w stanie dostrzec jak każdego dnia moje oczy wołają o pomoc  nie są w stanie zrozumieć dlaczego tak mocno cierpię żyjąc. Oni nie rozumieją  patrzą obojętnie  szepczą  że się zmieniłam. Zakładam słuchawki. Jak mogą mówić  ze się zmieniłam  skoro żadne z tych osób nigdy tak naprawdę mnie nie poznało? Nieważne  przecież opinia innych się nie przejmuję  na horyzoncie pojawia się On. Unoszę nieznacznie kąciki swoich ust a On już wyłapał iskierkę radości w moich źrenicach  odwzajemnia spojrzenie pełne ciepła i uczuć  które tak bardzo podnosi na duchu. Staje obok  rozumie i przytula mnie do siebie a ja czuję  że nie potrzebuję niczego więcej.

na_granicy dodano: 24 września 2013

Ktoś pyta co u mnie - Cholera, znowu zakładam kaptur i milczę. Co mam im wszystkim odpowiedzieć? Odmruczenie zwykłego "nic" już nie wystarcza. Biorę głęboki wdech chłodnego powietrza które przytrzymuję w swoich płucach. Boże, co ja mam im powiedzieć? Mam zwyczajnie opowiedzieć o tym co gra na dnie mojej schorowanej duszy? Nie zrozumieliby. Nie są w stanie dostrzec jak każdego dnia moje oczy wołają o pomoc, nie są w stanie zrozumieć dlaczego tak mocno cierpię żyjąc. Oni nie rozumieją, patrzą obojętnie, szepczą, że się zmieniłam. Zakładam słuchawki. Jak mogą mówić, ze się zmieniłam, skoro żadne z tych osób nigdy tak naprawdę mnie nie poznało? Nieważne, przecież opinia innych się nie przejmuję, na horyzoncie pojawia się On. Unoszę nieznacznie kąciki swoich ust a On już wyłapał iskierkę radości w moich źrenicach, odwzajemnia spojrzenie pełne ciepła i uczuć, które tak bardzo podnosi na duchu. Staje obok, rozumie i przytula mnie do siebie a ja czuję, że nie potrzebuję niczego więcej.

Znam go w całej okazałości. Wiem ile łyżeczek cukru daje do kawy  wiem jaki zapach go drażni. Wiem jak wyglądają jego oczy  gdy są przesączone bólem i tęsknotą a kontrastowo wiem również jak wyglądają jego źrenice przepełnione błogim szczęściem. Wiem o jaki serial ogląda o danej godzinie i co robi  gdy nie odbiera telefonu. Wiem jak bardzo boli go każdy minimetr ciała  gdy wyobijany wchodzi do swojego mieszkania. Wiem jak cierpi z powodu niespełnionej miłości. Wiem jaki jest czuły i wrażliwy pomimo tego  że stara się to idealnie maskować. Wiem co robi by odreagować złość  wiem jak rozsadzają go emocje  gdy któryś z jego przyjaciół wpadnie w kłopoty. Wiem jak boli go bezsilność. Wiem jak bardzo potrafi ranić. Wiem kiedy chodzi spać a w którym momencie cały przepełniony strachem drży. Wiem kim chciałby zostać  kogo chciałby poznać a co w życiu zmienić. Wiem kim był i wiem co zrobił  wiem bo był i będzie całym moim szczęście zamkniętym w jego imieniu  ciału i rozsypanej w proch duszy.

na_granicy dodano: 24 września 2013

Znam go w całej okazałości. Wiem ile łyżeczek cukru daje do kawy, wiem jaki zapach go drażni. Wiem jak wyglądają jego oczy, gdy są przesączone bólem i tęsknotą a kontrastowo wiem również jak wyglądają jego źrenice przepełnione błogim szczęściem. Wiem o jaki serial ogląda o danej godzinie i co robi, gdy nie odbiera telefonu. Wiem jak bardzo boli go każdy minimetr ciała, gdy wyobijany wchodzi do swojego mieszkania. Wiem jak cierpi z powodu niespełnionej miłości. Wiem jaki jest czuły i wrażliwy pomimo tego, że stara się to idealnie maskować. Wiem co robi by odreagować złość, wiem jak rozsadzają go emocje, gdy któryś z jego przyjaciół wpadnie w kłopoty. Wiem jak boli go bezsilność. Wiem jak bardzo potrafi ranić. Wiem kiedy chodzi spać a w którym momencie cały przepełniony strachem drży. Wiem kim chciałby zostać, kogo chciałby poznać a co w życiu zmienić. Wiem kim był i wiem co zrobił, wiem bo był i będzie całym moim szczęście zamkniętym w jego imieniu, ciału i rozsypanej w proch duszy.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć