 |
|
W sumie to się trochę boję, że za dużo sobie wyobrażę, a później się rozczaruję.
/?
|
|
 |
|
nawet kiedy jestem pijana to wiem kogo kocham. /?
|
|
 |
|
Teraz wszyscy razem, później każdy w swoją stronę
|
|
 |
|
Tak jak jest teraz na pewno nigdy już nie będzie
|
|
 |
|
To co było kiedyś, uwierz mi nie wróci już nigdy
|
|
 |
|
Czy ktoś zna odpowiedź na stosunkowo proste pytanie : Czym jest miłość? Myślę, że nie. Myślę, że nikt nie opiszę tak dokładnie tego uczucia, a tak naprawdę kilkanaście uczuć nazwane razem - miłość. Myślę co ona robi z ludźmi, jak stajemy się opętani tym uczuciem, jak przedziera się do nawet największego skurwiela, jak kieruję naszym życiem, jak je zmienia i jak bardzo jej potrzebujemy. Nie uwierzę nikomu kto powie, że nie potrzebuję miłości czy to od partnera czy od rodziny albo choćby przyjaciół. Jesteśmy zaprogramowani na ciągły defekt miłości, rodzimy się jej ćpunami i z wiekiem potrzebujemy jej więcej. I miłość tak naprawdę nie ma substytutów, choć próbujemy sobie ją zamienić na wódkę, fajki, gry cokolwiek. Jednak defekt zawsze jest, zawsze serce ma jej za mało i każe nam szukać naszego dilera miłości. Tak bardzo chciałbym, żebyś była moim głównym dilerem miłości, kochanie./ skejter
|
|
 |
|
2. - No wiedziałem, ziom! Kurwa, nareszcie. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
1. - Je-je-jesteś zajebista! To sprawa jest oczywista. - zaśpiewał w moją stronę pijany Rogal. Kola nieźle się wkurwił i zmierzył Go wzrokiem. Już miał wstać, kiedy spojrzałam na Niego znacząco. - Odpuść - wyszeptałam, kiedy Rogal coraz bardziej dowalał się do mojej osoby. - Weź spierdalaj, jeśli nie chcesz mieć problemów, koleś. - krzyknął ktoś z drugiej ławki i zanim się obejrzałam Kola leżał na pijanym. Inni rzucili się, rozdzielając chłopaków, robiąc przy tym tyle hałasu, że czekaliśmy tylko na przyjazd policji. - Zwijamy się - krzyknęłam, a cała ekipa zaczęła iść w stronę wyjścia z meliny. Podeszłam do Koli i zapytałam czemu to zrobił. - A Ty nadal nie rozumiesz? - wyszeptał, a Jego oczy przeszkliły się. - Ja Cię wciąż kocham.. Zresztą to nieważne. - dodał i chciał odejść. Złapałam Go za dłoń i przyciągając do siebie pocałowałam najczulej, jak tylko potrafiłam. Całe towarzystwo, łącznie z Rogalem, którego twarz przyozdobiło limo pod okiem zaczęło bić brawo, z uśmiechem pokrzykując
|
|
 |
|
Słuchałam muzyki na schodkach w roztrzepanym koku, starek koszulce i Jego baggy'ach. - Siema, Mała - usłyszałam zza pleców. - Co Ty tu kurwa, robisz? Widzisz, jak wyglądam? Daj mi pięć minut! - wydukałam ze złością w Jego stronę. Wstałam ze schodka i otrzepując tyłek z kurzu próbowałam wejść na górę. Złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie. - Przecież wiesz, że taka podobasz mi się najbardziej. - wyszeptał, łącząc nasze usta w pocałunku, po czym odklejając mnie od siebie wybuchnął gromkim śmiechem, pokazując palcem sąsiadów w oknach domów. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
Nie chodzi o to, że Cię nie kocham, bo zawsze będę czuła do Ciebie coś, w stylu toksycznego zauroczenia. Tu chodzi o fakt, że nie potrafię Ci już zaufać, po tym wszystkim co zrobiłeś, nie potrafię powiedzieć 'Weź, chodź na piwo", kiedy na widok Twoich tęczówek na wskroś pęka mi serce. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
Siedzieliśmy na jakiejś melinie, kiedy podjechał swoim bmw. - Wiedzieliście?! - krzyknęłam, a kilka par oczu wbiło we mnie wzrok, twierdząco odpowiadając na zadane pytanie. - Spierdalam. - wydukałam i zaczęłam iść przed siebie, nie zwracając uwagi na to, że jedzie za mną autem. - Wsiadaj. - usłyszałam zza otwartej szyby. - Nie jesteś, kurwa moim ojcem, chłopakiem, nie jesteś dla mnie nikim ważnym. - przystanęłam, mówiąc te słowa. - Ja pierdole, dziewczynko. Proszę. - wypowiedział z zadziornym uśmiechem. Dobrze wiedział, że mówiąc na mnie "dziewczynko" przyczynia się tylko do jednego, do zmiękczenia mojego serca. Wiedział, że mam do tego sentyment, cholerny. Otworzyłam drzwi samochodu i zapięłam pasy. Zawiózł mnie na drugi koniec miasta i wysadzając nad jeziorem, przy którym spędzaliśmy czas, jako para pocałował czule. - Kocham Cię, przecież wiesz, że na zawsze - wypowiedział, a ja wtulając się w Jego tors wybaczyłam Mu kolejne kłamstwa. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
możesz pieprzyć raz no i spieprzyć wszystko
|
|
|
|