 |
|
Mówią mi zapomnij, chociaż sami wiedzą jak to jest żyć na blokach. Starają się pomóc i obrabiają dupę za plecami, cudowni przyjaciele.
|
|
 |
|
Okłamujemy się nawzajem.Spuszczamy wzrok gdy któreś jest obok.Pragniemy własnej bliskości naiwnie uciekając.Śmiało patrzymy w przyszłość.Tylko opisy naszych uczuć mówią o tym co gra nam w sercach.Próbujemy uciec przed przeznaczeniem.Usilnie wzbraniamy się przed połączeniem swoich dróg.Gotowi do wszelkich poświęceń- zagubieni w wielkim świecie.
|
|
 |
|
Siarczysty mróz szczypiący policzki, skostniałe od zimna, splecione nasze dłonie, dotyk jego chłodnych ust i żar bijący z naszych spojrzeń.
|
|
 |
|
Kolejna zimna, arbuzowy błyszczyk na ustach w ręce kolejny miętowy papieros i dobry bit w słuchawkach.
|
|
 |
|
''Fajerwerki eksplodowały fontanną iskier, a te zabarwiły chmury smugami złotego ognia jak aniołowie spadający z nieba.''
|
|
 |
|
Szukałam kogoś kto uczyni mnie piękną, mimo że będę mieć na sobie stare jeansy i bluzę. Szukałam kogoś kto zatroszczy się o mnie, kogo dotyk sprawi, że będę drżeć a głos będzie brzmiał w mojej głowie niczym piosenka. Znalazłam Jego.
|
|
 |
|
Siedziałam w czterech biało pomalowanych ścianach, czułam zapach typowy dla tego miejsca, i zastanawiałam się czy właściwie dobrze zrobiłam, że podjęłam. Ale gdy tylko dostałam smsa od Niego wiedziałam, że to najlepsza decyzja w moim życiu.
|
|
 |
|
Och kochanie, po prostu złap moje zmarznięte dłonie i usłysz, co mówię
Nie pozwól mi obrócić się w piasek i odlecieć
Pomimo tej zatłoczonej pustyni zwanej Paryżem
Posyp, na koniec, kurzem z metra
Ale nie bierz zbyt dużo, Paryż straciłby swoją duszę |Malcolm McLaren - Paris Paris
|
|
 |
|
Potrzebowałam bliskości.Namiętności.Gorącego żaru wewnątrz.Dociskałam cię do ściany napierając całym ciałem.Ustami tworzyłam niewidzialną dróżkę na twej szyi.Całowałam po szczęce zagryzając pełne usta.Zalotnie się uśmiechałam błądząc dłońmi we włosach.Widząc iskierki w twoich oczach wewnątrz śmiałam się ironicznie.Byłeś zwykłą zabawką.Cholernie przystojną zabawką.Myślałeś, że zdobędziesz mnie całą, że uwiedziesz jednym zdaniem. Niestety role się odwróciły.Pożegnałam cię słodkim żegnaj, a ty skulony na kolanach cicho błagałeś - więcej.
|
|
 |
|
Kocham Go każdym detalem swojego ciała i serca.
|
|
|
|