 |
|
problemy ze snem i brak radości z życia.
|
|
 |
|
Wygasam z tęsknoty za czymś, czego nigdy tak naprawdę nie było. Przez ułamek sekundy drzwi były lekko uchylone, znowu, jakby zapraszało przebijającymi strumieniami światła, trwam tak w nieskonczoność. Czekam aż znów zostanę wyrzucona na pastwę dezorientacji. Nikt nie przychodzi. W końcu drzwi zatrzaskują się same sobie„ klamka zapada na swoje miejsce dobrze wyczuwając konsystencję otoczenia, kogoś kto nie powinien przejść przez próg, nawet jakby za drzwiami był inny, antypoślizgowy wymiar
|
|
 |
|
pięściami mocno uderzam uderzam w ściany uderzam w drzwi
mam nadzieję że to już jest koniec, że wszystko ucichnie i będę mogła uciec jak spłoszona sarna
|
|
 |
|
i nie widzę nic co powinnam, jedynie to co chcę i może nie powinnam i pewnie robie sobie dużą krzywdę
|
|
 |
|
pozostanę nawet,gdy już nie będę Twój i będziesz moja, choć nie będę cię miał.
|
|
 |
|
najgorszemu wrogowi nie życzę, aby ktoś kogo kocha nie wierzył w jego uczucia. ;c / xoxo
|
|
 |
|
"Ten, kto wraca, jest zawsze kimś innym niż ten, który odszedł."
|
|
 |
|
Mam trochę przelotnych koleżanek. Mam miłość. Mam głupią nadzieję, że może warto jeszcze pożyć. Samotność mam i bezsenne noce. I szaleństwo posiada. Jestem taka bogata...
|
|
 |
|
nie mów nic, ponoć jutro nam sprzyja.
|
|
 |
|
NIE MOŻE skończyć się czas
czas
czasowi
nierówny
czasem
nie można nic
|
|
 |
|
Wygasam z tęsknoty za czymś, czego nigdy tak naprawdę nie było. Przez ułamek sekundy drzwi były lekko uchylone, znowu, jakby zapraszało przebijającymi strumieniami światła, trwam tak w nieskonczoność. Czekam aż znów zostanę wyrzucona na pastwę dezorientacji. Nikt nie przychodzi. W końcu drzwi zatrzaskują się same sobie,, klamka zapada na swoje miejsce dobrze wyczuwając konsystencję otoczenia, kogoś kto nie powinien przejść przez próg, nawet jakby za drzwiami był inny, antypoślizgowy wymiar.
|
|
 |
|
dziecinko, nie tnij się.
nie teraz.
i nie za tydzień, dobrze?
kuźwa, słuchaj się mnie. tego mądrego głosiku.
co z tego, że piskliwy?
dobrze gada!
nie buntuj się więcej, bo później się żałuje.
w chuj bardzo, przecież już wiesz.
|
|
|
|