głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika nedly

Podejmowanie decyzji niesie za sobą konsekwencje. Może właśnie dlatego wiele osób rezygnuje i swoje życie oddaje w ręce losu. Ludzie zwyczajnie się boją  tego co będzie  po  i czy bardzo zmieni to ich obecną sytuację. Zdecydowanie się na coś  zmienia wszystko co dotychczas było normalne. Pojawia się coś innego  nowego. Może dlatego tak często mówimy  co ma być to będzie    bo po prostu boimy się o swoje własne życie  którego przecież tak bardzo nienawidzimy.   yezoo

yezoo dodano: 7 maja 2013

Podejmowanie decyzji niesie za sobą konsekwencje. Może właśnie dlatego wiele osób rezygnuje i swoje życie oddaje w ręce losu. Ludzie zwyczajnie się boją, tego co będzie "po" i czy bardzo zmieni to ich obecną sytuację. Zdecydowanie się na coś, zmienia wszystko co dotychczas było normalne. Pojawia się coś innego, nowego. Może dlatego tak często mówimy "co ma być to będzie ", bo po prostu boimy się o swoje własne życie, którego przecież tak bardzo nienawidzimy. [ yezoo ]

Zostawiam to bez żalu. Ruszam do przodu i dobrze mi z tym. Bez związków  durnych zakochań i zobowiązań. Jestem ja  tylko ja jestem na piedestale mojego życia. esperer

esperer dodano: 7 maja 2013

Zostawiam to bez żalu. Ruszam do przodu i dobrze mi z tym. Bez związków, durnych zakochań i zobowiązań. Jestem ja, tylko ja jestem na piedestale mojego życia./esperer

Myśli  że mnie zranił. Myśli  że swoim odejściem sprawił  że świat mi się zatrzymał  serce zwolniło do minimum  a oczy już zawsze będą zaszklone łzami. Gówno prawda. Kiedyś  dawno temu  oddałam komuś swoje serce. Zrobiłam to bezmyślnie  od tak na dłoniach podarowałam komuś siebie  bezpowrotnie. I to wtedy życie mi się zatrzymało i coś we mnie umarło. Teraz mogę kochać  mogę mówić  że kocham  mogę być szczęśliwa i śmiać się  ale nikt nie złamie mnie już tak bardzo jak ktoś to zrobił dwa lata temu. Z nikim nie będzie tak bardzo i już nikt nie dostanie tego miana największego skurwysyna  bo nikt nie zrani mnie już tak bardzo jak tamten. esperer

esperer dodano: 7 maja 2013

Myśli, że mnie zranił. Myśli, że swoim odejściem sprawił, że świat mi się zatrzymał, serce zwolniło do minimum, a oczy już zawsze będą zaszklone łzami. Gówno prawda. Kiedyś, dawno temu, oddałam komuś swoje serce. Zrobiłam to bezmyślnie, od tak na dłoniach podarowałam komuś siebie, bezpowrotnie. I to wtedy życie mi się zatrzymało i coś we mnie umarło. Teraz mogę kochać, mogę mówić, że kocham, mogę być szczęśliwa i śmiać się, ale nikt nie złamie mnie już tak bardzo jak ktoś to zrobił dwa lata temu. Z nikim nie będzie tak bardzo i już nikt nie dostanie tego miana największego skurwysyna, bo nikt nie zrani mnie już tak bardzo jak tamten./esperer

Patrząc na Twoje zachowanie  widzę  że zrobiłeś mi wielką przysługę zrywając. Dziękuję. esperer

esperer dodano: 6 maja 2013

Patrząc na Twoje zachowanie, widzę, że zrobiłeś mi wielką przysługę zrywając. Dziękuję./esperer

Budzę się  każdego ranka obok niej   czy to jakiś dar od Boga? Musiałem to zrobić. Musiałem zabrać ją z Polski chociażby na parę dni by odetchnęła jak ja. W domu przesiąkniętym bezsilnością nie da się normalnie funkcjonować. Tęskni za Polską  ale teraz jej największym problemem jest to  że nikt nie lata ciągle wokół niej  a ma więcej dyscypliny. Widzę śmiejące się jej oczy kiedy widzi znów mojego ziomka.   Jesteś  jesteś!   potrafi wykrzyknąć kilka razy na cały głos. Nie chcę go puszczać   próbuje się nacieszyć jego obecnością. Wiem  że nie powinienem odbierać jej marzeń dlatego spełniam je kolejno  małymi kroczkami. W głowie mam myśli  że Ona musi wracać.. a nikt tego tak naprawdę nie chce. Jest jeszcze taka malutka  całe życie przed nią.. jako starszy brat powinienem dbać o nią lepiej.. ale czy potrafię?   dearmad

dearmad dodano: 6 maja 2013

Budzę się, każdego ranka obok niej - czy to jakiś dar od Boga? Musiałem to zrobić. Musiałem zabrać ją z Polski chociażby na parę dni by odetchnęła jak ja. W domu przesiąkniętym bezsilnością nie da się normalnie funkcjonować. Tęskni za Polską, ale teraz jej największym problemem jest to, że nikt nie lata ciągle wokół niej, a ma więcej dyscypliny. Widzę śmiejące się jej oczy kiedy widzi znów mojego ziomka. - Jesteś, jesteś! - potrafi wykrzyknąć kilka razy na cały głos. Nie chcę go puszczać - próbuje się nacieszyć jego obecnością. Wiem, że nie powinienem odbierać jej marzeń dlatego spełniam je kolejno, małymi kroczkami. W głowie mam myśli, że Ona musi wracać.. a nikt tego tak naprawdę nie chce. Jest jeszcze taka malutka, całe życie przed nią.. jako starszy brat powinienem dbać o nią lepiej.. ale czy potrafię? | dearmad

 tęskni za mną?  zapytałam przyjaciela który leniwie szukał jakiegokolwiek programu na którym dało się zawiesić oko.nie odpowiedział dopiero po chwili ogarnął że do Niego mówię. kto Młoda?  zapytał. kiwnęłam głową przytakując. jak cholera  w końcu odpowiedział.posmutniałam. to dlaczego się nie odzywa?  zapytałam.spojrzał na mnie z poważną miną. bo Wy jesteście jednakowe.jedna bardziej uparta od drugiej. takie dwie krowy  z jednego pastwiska  powiedział lekko się uśmiechając.patrzyłam na Niego próbując się uśmiechnąć ale nie byłam w stanie.  ale odezwie się w końcu prawda?  zapytałam czekając na słowa otuchy. głupku jesteście nierozłączne.pewnie że się odezwie.potrzebuje czasu  powiedział przytulając mnie.wtuliłam się w Niego lekko się uśmiechając i cicho powtarzając sobie  mam nadzieję    bo chyba tylko to mi pozostało.  kissmyshoes

kissmyshoes dodano: 5 maja 2013

"tęskni za mną?"-zapytałam przyjaciela,który leniwie szukał jakiegokolwiek programu,na którym dało się zawiesić oko.nie odpowiedział,dopiero po chwili ogarnął,że do Niego mówię."kto,Młoda?"-zapytał. kiwnęłam głową,przytakując."jak cholera"-w końcu odpowiedział.posmutniałam."to dlaczego się nie odzywa?"-zapytałam.spojrzał na mnie z poważną miną."bo Wy jesteście jednakowe.jedna bardziej uparta od drugiej. takie dwie krowy, z jednego pastwiska"-powiedział,lekko się uśmiechając.patrzyłam na Niego,próbując się uśmiechnąć,ale nie byłam w stanie. "ale odezwie się w końcu,prawda?"-zapytałam,czekając na słowa otuchy."głupku,jesteście nierozłączne.pewnie,że się odezwie.potrzebuje czasu"-powiedział,przytulając mnie.wtuliłam się w Niego,lekko się uśmiechając i cicho powtarzając sobie "mam nadzieję" - bo chyba tylko to mi pozostało.||kissmyshoes

Są momenty kiedy tak kurewsko tęsknie  kiedy nie mogę sobie już poradzić z otaczającą mnie rzeczywistością. Nienawidzę przepłakanych nocy  przygryzionych warg i łamiącego się serca. Wspomnienia bolą  choć przecież nawet nie mogę ich dotknąć. Są momenty  kiedy chcę się wyć z żalu i bezradności. Są też momenty  kiedy mam kompletnie wyjebane. Wciskam się w ładne ciuchy  idę na imprezę ze znajomymi i u przypadkowych facetów zostawiam swój ból. Nie umiem się określić  nie wiem czy zaczynam żyć czy umierać. esperer

esperer dodano: 5 maja 2013

Są momenty kiedy tak kurewsko tęsknie, kiedy nie mogę sobie już poradzić z otaczającą mnie rzeczywistością. Nienawidzę przepłakanych nocy, przygryzionych warg i łamiącego się serca. Wspomnienia bolą, choć przecież nawet nie mogę ich dotknąć. Są momenty, kiedy chcę się wyć z żalu i bezradności. Są też momenty, kiedy mam kompletnie wyjebane. Wciskam się w ładne ciuchy, idę na imprezę ze znajomymi i u przypadkowych facetów zostawiam swój ból. Nie umiem się określić, nie wiem czy zaczynam żyć czy umierać./esperer

Wiesz co jest kurwa przykre? Potrzebuję Cię w każdej minucie mojego życia  a Ty nawet nie tęsknisz. esperer

esperer dodano: 5 maja 2013

Wiesz co jest kurwa przykre? Potrzebuję Cię w każdej minucie mojego życia, a Ty nawet nie tęsknisz./esperer

moje  więc podpisz. teksty esperer dodał komentarz: moje, więc podpisz. do wpisu 5 maja 2013
Kiedyś symbolem wolności Gdańsk  dziś Amsterdam.

dearmad dodano: 5 maja 2013

Kiedyś symbolem wolności Gdańsk, dziś Amsterdam.

Nie zwracaj się do mnie o pomoc   zawiodę.Zawiodę Cie znowu tak jak robiłem to zawsze.Cały nasz związek opierał się na kłamstwach obietnicach bez pokrycia i nadziei w lepsze jutro.Już koniec tej zabawy.Nie będziesz więcej zostawała sama zapłakana w łóżku.Nie będziesz musiała znosić moich humorków i beznadziejnych zachowań. Nikt więcej do Ciebie nie będzie dzwonił  że leżę najebany czy wylądowałem w szpitalu.Nie dostaniesz więcej ode mnie słodkiego sms'a na dobranoc i kiedy wstanę. Nie będę już nigdy więcej do Ciebie dzwonił by usłyszeć Twój anielski głos.Nie będę pisał Ci długich listów   przestaję bawić się w poetę. Nie znajdziesz już nigdy więcej białej róży ode mnie pod drzwiami mieszkania z karteczką   o 7 u mnie. kocham Cie.   już nigdy tych słów ode mnie nie usłyszysz. Musisz ułożyć sobie życie z kimś innym  nie ze mną. Nie dam Ci szczęścia i bezpieczeństwa  którego potrzebujesz. Nie poczujesz już więcej mojego dotyku i nie usłyszysz mojego głosu. Odchodzę  przepraszam.   dearmad

dearmad dodano: 5 maja 2013

Nie zwracaj się do mnie o pomoc - zawiodę.Zawiodę Cie znowu tak jak robiłem to zawsze.Cały nasz związek opierał się na kłamstwach,obietnicach bez pokrycia i nadziei w lepsze jutro.Już koniec tej zabawy.Nie będziesz więcej zostawała sama,zapłakana w łóżku.Nie będziesz musiała znosić moich humorków i beznadziejnych zachowań. Nikt więcej do Ciebie nie będzie dzwonił, że leżę najebany czy wylądowałem w szpitalu.Nie dostaniesz więcej ode mnie słodkiego sms'a na dobranoc i kiedy wstanę. Nie będę już nigdy więcej do Ciebie dzwonił by usłyszeć Twój anielski głos.Nie będę pisał Ci długich listów - przestaję bawić się w poetę. Nie znajdziesz już nigdy więcej białej róży ode mnie pod drzwiami mieszkania z karteczką - o 7 u mnie. kocham Cie. - już nigdy tych słów ode mnie nie usłyszysz. Musisz ułożyć sobie życie z kimś innym, nie ze mną. Nie dam Ci szczęścia i bezpieczeństwa, którego potrzebujesz. Nie poczujesz już więcej mojego dotyku i nie usłyszysz mojego głosu. Odchodzę, przepraszam. | dearmad

 cz.1 siedziałam pod Jego drzwiami czekając aż wróci   byliśmy pokłóceni dość mocno. w końcu usłyszałam kroki  wiedziałam  że wraca z treningu. schowałam twarz w ręce próbując powstrzymać łzy. wchodząc po schodach dostrzegł mnie. nie odezwał się słowem i omijając mnie zaczął otwierać drzwi mieszkania.nagle się cofnął. po co tu przyszłaś?  zapytał wrednie. nie mam ochoty na Ciebie patrzeć  dodał.siedziałam nadal w tej samej pozycji bojąc się spojrzeć na Niego.w końcu kucnął przede mną próbując zobaczyć moją twarz.nie chciałam tego ale był silniejszy.nagle zobaczył podbite oko siniaka i rozwaloną wargę.z przerażenia wstał. kto Ci to zrobił?  spokojnie zapytał.milczałam. kto Ci to kurwa zrobił?  tym razem wydarł się na pół klatki.

kissmyshoes dodano: 5 maja 2013

[cz.1]siedziałam pod Jego drzwiami,czekając aż wróci - byliśmy pokłóceni,dość mocno. w końcu usłyszałam kroki, wiedziałam, że wraca z treningu. schowałam twarz w ręce,próbując powstrzymać łzy. wchodząc po schodach,dostrzegł mnie. nie odezwał się słowem,i omijając mnie,zaczął otwierać drzwi mieszkania.nagle się cofnął."po co tu przyszłaś?"-zapytał wrednie."nie mam ochoty na Ciebie patrzeć"-dodał.siedziałam nadal w tej samej pozycji,bojąc się spojrzeć na Niego.w końcu kucnął przede mną,próbując zobaczyć moją twarz.nie chciałam tego,ale był silniejszy.nagle zobaczył-podbite oko,siniaka,i rozwaloną wargę.z przerażenia wstał."kto Ci to zrobił?"-spokojnie zapytał.milczałam."kto Ci to kurwa zrobił?"-tym razem wydarł się na pół klatki.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć