 |
|
masz Go dość. masz po uszy Jego krzyków, pretensji, marudzenia przy byle okazji, czepiania się o każdy detal, chorej zazdrości. doskonale zdajesz sobie sprawę, że typ niszczy Cię od środka, zatruwa możliwie każdą chwilę, ogranicza Cię, blokuje dostęp do marzeń. ale nie zostawisz Go, bo kochasz i mimo wszystko wiesz, że On czuje to samo.
|
|
 |
|
Cieszę się z tego co jest teraz, nie tego co było kiedyś.. gdy kiedyś czułam na sobie uczucie zimnej, bezbolesnej, okropnej, tragicznej śmierci..
|
|
 |
|
czuję, że nie skumasz moich słów na tyle, żeby zrozumieć, ale wiem, pewnie sie mylę.
|
|
 |
|
Pierdole was jebane idiotki ;] [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
Przecież ja nie chcę od nich nic!
|
|
 |
|
Nie chcę być dla Ciebie jedyną dziewczyną na świecie.
Chcę, byś wiedział, że istnieją mądrzejsze, piękniejsze i bardziej zabawne.
Ale chcę byś mimo wszystko wolał mnie.
|
|
 |
|
Gdzie mam szukać klucza do Twojego serca ? [ Baaas ]
|
|
 |
|
Ej czy jak ja powiem do kogoś np : odkąd ostatnio gadaliśmy coś tam coś tam , to jest to kurwa przywłaszczone z piosenki pezeta ?! Nie , więc prosze mi nie pisać ze przywłaszczam sobie czyjeś słowa ! [ dzyndzel ]
|
|
 |
|
wyrzuciwszy z szafy wszystkie swoje ubrania, włożył je do torby podróżnej. dołożył kilka kosmetyków po czym zasunął bagaż. niewykluczone, że zanim wyszedł, pocałował mnie jeszcze w czoło lub policzek, może życzył mi powodzenia, dobrej nocy albo czegokolwiek innego. chyba zahaczył jeszcze o kuchnię, bo rano na stole leżał pęk Jego kluczy, a herbata w kubku była dopita. zostawił kilka swoich płyt, parę książek, skarpetki i spodnie w koszu na pranie oraz wspomnienia, masę wspomnień, których nie mogę udźwignąć.
|
|
 |
|
to niesprawiedliwe. nie fair jest to, że pojawia się z dnia na dzień, zabiera mi serce, zapewnia, że się nim zaopiekuje, po czym wyjeżdża. nie w porządku jest wiadomość, którą dostaje niedługo po tym o odnalezieniu mojego serca - porzuconego, całego poharatanego, które ja na nowo muszę zaszczepić sobie w klatce piersiowej, tak chore.
|
|
 |
|
lubimy się ranić , jesteśmy chorzy z miłości .
|
|
 |
|
Jego dotyk wprawiał mnie całą w niesamowite rozedrganie , jakiego nie doznałam chyba nigdu w życiu . [ dzyndzel ]
|
|
|
|