dochodzę do wniosku, że najrozsądniejszym wyjściem, byłoby Cię, zabić. świadomość, że pozbyłam się Ciebie, na własne życzenie, jest bardziej satysfakcjonująca, niż ta, że odszedłeś, pomimo mojej woli.
Nie ma na świecie takiej osoby która wie co przeżyłam i jaka jestem głupia że znowu kocham jakiegoś chuja. No ale trudno ? no po się przejmować ? W końcu zapomnę i tak pewnie już się nie zobaczymy.../ love.oh.love