 |
|
Dobra też będę taki słit i zapytam was o wasze zdanie na temat mojej obecności tutaj i twórczości , a więc? :)
|
|
 |
|
-Waćpanie, udamy się na szlugensa? -Wyborny pomysł milordzie. [?]
|
|
 |
|
Dziewczyny z tyłkiem jak mój, nie gadają z facetami z gębą taką jak twoja. [?]
|
|
 |
|
Uświadomiłam sobie,że jestem egoistką. Pamiętam gdy pierwszy raz wróciłam pijana do domu,bałam się wyjść nazajutrz z pokoju,nie było krzyku,widziałam tylko ból ,zawiedzenie,zażenowanie w oczach moich rodziców. Nigdy nie zastanawiałam się jaką krzywdę im wyrządzam takim zachowaniem , co muszą czuć widząc mnie w takim stanie. Teraz wiem,że to egoistyczne z mojej strony,mimo wszystko czasem dalej to robię.. / burdeel
|
|
 |
|
No dalej niszczmy siebie nawzajem. Rzućmy do siebie kilka kolejnych bolesnych słów,wyzwij mnie od najgorszych,możesz mi nawet przyjebać. Pokłóćmy się o błachą rzecz,idź do niego zrób mi na złość.Ja pójdę najebać się do klubu,poznam jakąś laskę z którą spędzę noc . Nie przyznawaj,że mnie kochasz , ja też tego nie zrobię. Trwajmy tak dopóki nie zniszczymy się do końca. [chcialbym]
|
|
 |
|
Co raz częściej zastanawiam się jakby to wszystko wyglądało gdybym umarł. Jaka była by reakcja moich bliskich,jej reakcja. Poinformował by ją pewnie o tym jej brat,który ze mną trzyma.Może stanełyby jej przed oczami wszystkie chwile,może oczy zeszkliły by się,a może wzruszyła by tylko ramionami i powiedziała 'aha,przykro mi' . Zastanawiam się czy przyszła by na mój pogrzeb,czy powiedziała by mi coś. Czy może żałowałaby,że w ostatnich dniach nawet nie chciała wiedzieć co się ze mną dzieje,przecież człowiek nie umiera z dnia na dzień,już wcześnie musiało być źle. Czy chodź przez chwilę zatęskniła by za mną? [chcialbym]
|
|
 |
|
Emocje zwalają mnie dziś z nóg i ciągną po podłodze.
|
|
 |
|
[1] Wiesz jak wygląda jeden z najsmutniejszych momentów? Kiedy stoisz z nim twarzą w twarz, patrzysz jak jego skóra zmienia kolor z bladego na czerwony i odwrotnie, jak z jego ust pada co najmniej dziesięć wyrazów na sekundę, a do Ciebie docierają tylko pojedyncze słowa. W głowie układasz sobie całą rozsypankę wyrazową, by zrozumieć o czym on mówi; i wtedy wszystkie te chaotyczne zdania, które wypowiada stają się takie proste i piękne. Mówi o tym, jak bardzo Cię kocha, jak każdego dnia przed snem myśli o tym jak może być pięknie, że nie wyobraża sobie dnia, w którym mógłby Cię nie widzieć, żę chciałby być już Tobą zawsze, każdego dnia Ci przypominać jak wiele dla niego znaczysz, przytulać co godzinę, całować na dzień dobry i dobranoc, a Ty… Ty masz łzy w oczach.
|
|
 |
|
[2] Nie spodziewałaś się tego. Nie z ust tego człowieka - Twojego przyjaciela. Nie czujesz tego samego do niego. Lubisz go. Nawet bardzo, ale nie aż tak jak on Ciebie. Nie chcesz mu łamać serca, ale nie masz wyjścia. Chcesz by był szczęśliwy z kimś kto odwzajemni jego uczucia. Dochodzisz do wniosku, że to może być Twoja wina i po chwili milczenia – przepraszasz, jeżeli swoim zachowaniem dawałaś mu jakąś nadzieję. I wtedy on mówi słowa, które ściskają żołądek i powodują kolejne łzy w oczach „Ty nie dawałaś mi nadziei, Ty jesteś moją nadzieją” .
|
|
|
|