głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika natalia14412

Nigdy nie czułam tego co czuję teraz.Wstręt obrzydzenie wściekłość do samej siebie i do swojego ciała które przez jedną chwilę zrobiło ze mnie dziwkę.Wykorzystał fakt  że byłam pijana że kilka tygodni temu zmarł mi ktoś bliski że byłam senna i samotna.MImo to wiem że to mnei nie usprawiedliwia.Bez żadnych oporów wziął  to co nie należało do niego.I bez niczego już na drugi dzień pochwalił się kolegom którzy nie słuchajac mnie od razu mnei ocenili.Zrobili ze mnie pierwszą lepszą a przecież znają mnie nie od wczoraj.Nie wiem co dalej.Jak mam sie zachowac jak mam spojrzeć sobie w twarz? Jak mam się od tego odciąć skoro oni mi nie pomagają?Jak mam żyć ze świadomością że przez jeden błąd zaprzepaściłam wszystko.Łącznie z szacunkiem do samej siebie..    pozorna

pozorna dodano: 14 marca 2012

Nigdy nie czułam tego co czuję teraz.Wstręt,obrzydzenie,wściekłość do samej siebie i do swojego ciała,które przez jedną chwilę zrobiło ze mnie dziwkę.Wykorzystał fakt, że byłam pijana,że kilka tygodni temu zmarł mi ktoś bliski,że byłam senna i samotna.MImo to wiem,że to mnei nie usprawiedliwia.Bez żadnych oporów wziął to co nie należało do niego.I bez niczego już na drugi dzień pochwalił się kolegom,którzy nie słuchajac mnie od razu mnei ocenili.Zrobili ze mnie pierwszą lepszą,a przecież znają mnie nie od wczoraj.Nie wiem co dalej.Jak mam sie zachowac,jak mam spojrzeć sobie w twarz? Jak mam się od tego odciąć,skoro oni mi nie pomagają?Jak mam żyć ze świadomością,że przez jeden błąd zaprzepaściłam wszystko.Łącznie z szacunkiem do samej siebie.. || pozorna

Od zawsze w nich gustowałam   w facetach  którzy serce już dawno zakopali gdzieś na dnie swojej duszy  tak aby nikt nie miał do niego dostępu. W nieczułych  aroganckich typach  którzy lubili zmiany  regularnie wymieniali jedną dziewczynę na drugą. Typowi skurwiele wydający się nieszkodliwi   dopóki jeden z nich nie zabrał mi serca  a ja zamiast uciekać  czy chować się w kąt  postanowiłam brnąć w to dalej  w Jego ramiona.

iamablackangel dodano: 12 marca 2012

Od zawsze w nich gustowałam - w facetach, którzy serce już dawno zakopali gdzieś na dnie swojej duszy, tak aby nikt nie miał do niego dostępu. W nieczułych, aroganckich typach, którzy lubili zmiany, regularnie wymieniali jedną dziewczynę na drugą. Typowi skurwiele wydający się nieszkodliwi - dopóki jeden z nich nie zabrał mi serca, a ja zamiast uciekać, czy chować się w kąt, postanowiłam brnąć w to dalej, w Jego ramiona.
Autor cytatu: jachcenajamaice

 Ciekawe co mówisz  gdy ktoś o mnie nie pyta.    Ochocki

lisaaa dodano: 11 marca 2012

"Ciekawe co mówisz, gdy ktoś o mnie nie pyta." -Ochocki

Jego wzrok błądził za mną śledząc każdy wykonany przeze mnie ruch. Uważaj na niego gapi się jakby miał zaraz pożreć Cię wzrokiem słysząłam głos przyjaciółki. Niech się gapi i podziwia  odrzekłam kończąc pisać smsa po czym wstałam i wyszłam z pokoju.Nie minęło 5 minut jak reszta poszła w moje ślady.Z każdą sekundą był bliżej szepcząc i podszczypując mnie za uda Uważaj żebym ja Cię zaraz nie uszczypnęła! krzyknęłam i ponowie opusciłam pomieszczenie.Podążał za mną.Mimo ze znałam go 2 godziny mimo ze wkurzał mnie bardzo to pociągał.Cholernie mnie pociagał.Nie wiem kiedy zaczelismy się całować.Jego dłonie bladziły po całym moim ciele.Poznajac każdy zakamarek mego ciała.Chciałam krzyczeć lecz bałam sie rekacji znajomych.Czułam się pierwszą lepszą choć mówił że tak nie jest.czułam się nikim choć mówił ze jestem wszystkim.Na drugi dzień zadzwonił prosząc o spotkanie.Lecz ja nie mogę.Nie moge spojrzeć swojemu odbiciu w lustrze  nie moge zapomnieć ostrzeżeń przyjaciółki..Żałuję..   pozorna

pozorna dodano: 11 marca 2012

Jego wzrok błądził za mną śledząc każdy wykonany przeze mnie ruch.-Uważaj na niego,gapi się jakby miał zaraz pożreć Cię wzrokiem-słysząłam głos przyjaciółki.-Niech się gapi i podziwia- odrzekłam kończąc pisać smsa po czym wstałam i wyszłam z pokoju.Nie minęło 5 minut jak reszta poszła w moje ślady.Z każdą sekundą był bliżej szepcząc i podszczypując mnie za uda-Uważaj,żebym ja Cię zaraz nie uszczypnęła!-krzyknęłam i ponowie opusciłam pomieszczenie.Podążał za mną.Mimo,ze znałam go 2 godziny,mimo,ze wkurzał mnie bardzo to pociągał.Cholernie mnie pociagał.Nie wiem kiedy zaczelismy się całować.Jego dłonie bladziły po całym moim ciele.Poznajac każdy zakamarek mego ciała.Chciałam krzyczeć lecz bałam sie rekacji znajomych.Czułam się pierwszą lepszą,choć mówił,że tak nie jest.czułam się nikim,choć mówił,ze jestem wszystkim.Na drugi dzień zadzwonił prosząc o spotkanie.Lecz ja nie mogę.Nie moge spojrzeć swojemu odbiciu w lustrze, nie moge zapomnieć ostrzeżeń przyjaciółki..Żałuję..|| pozorna

sami wybieramy  kogo wpuścimy do naszego małego  dziwnego świata. nie jesteś doskonały. i pozwól  że Ci coś powiem. Dziewczyna  którą spotkałeś  też nie jest doskonała. ważne jest tylko  czy do siebie pasujecie. Tylko o to chodzi. na tym polega bliskość. Jedyny sposób  żeby się tego dowiedzieć  to spróbować

lisaaa dodano: 11 marca 2012

sami wybieramy, kogo wpuścimy do naszego małego, dziwnego świata. nie jesteś doskonały. i pozwól, że Ci coś powiem. Dziewczyna, którą spotkałeś, też nie jest doskonała. ważne jest tylko, czy do siebie pasujecie. Tylko o to chodzi. na tym polega bliskość. Jedyny sposób, żeby się tego dowiedzieć, to spróbować

 Zdarza się niekiedy  że zobaczywszy zupełnie nieznanych ludzi  zaczynają nas oni nagle i nieodparcie zajmować już od momentu  w którym ich ujrzeliśmy  zanim padnie jakiekolwiek słowo.    Fiodor Dostojewski

lisaaa dodano: 11 marca 2012

"Zdarza się niekiedy, że zobaczywszy zupełnie nieznanych ludzi, zaczynają nas oni nagle i nieodparcie zajmować już od momentu, w którym ich ujrzeliśmy, zanim padnie jakiekolwiek słowo." -Fiodor Dostojewski

Mam niezachwiane pragnienie dowiedzenia się wszystkiego o wielokropkach.

lisaaa dodano: 11 marca 2012

Mam niezachwiane pragnienie dowiedzenia się wszystkiego o wielokropkach.

czułam jak wymykasz się z moich rąk.

lisaaa dodano: 11 marca 2012

czułam jak wymykasz się z moich rąk.

 Nigdy nie kochaj dzikiej istoty.  ...  nie wolno oddać serca dzikiemu stworzeniu. Im bardziej je kochasz  tym ono staje się mocniejsze. Aż wreszcie jest dość silne  żeby uciec do lasu. Albo pofrunąć na drzewo. Potem na drugie  jeszcze wyższe. A potem w niebo. I tak pan skończy  panie Bell  jeżeli pan sobie pozwoli kochać dzikie stworzenie. Skończy pan na patrzeniu w niebo.

lisaaa dodano: 10 marca 2012

"Nigdy nie kochaj dzikiej istoty. (...) nie wolno oddać serca dzikiemu stworzeniu. Im bardziej je kochasz, tym ono staje się mocniejsze. Aż wreszcie jest dość silne, żeby uciec do lasu. Albo pofrunąć na drzewo. Potem na drugie, jeszcze wyższe. A potem w niebo. I tak pan skończy, panie Bell, jeżeli pan sobie pozwoli kochać dzikie stworzenie. Skończy pan na patrzeniu w niebo."

nie potrzebował pistoletu by mnie zabić. wystarczyły cztery  smutne słowa  już Cię nie kocham  by posypał mi się świat.   notte.

nawiedzonaa dodano: 9 marca 2012

nie potrzebował pistoletu by mnie zabić. wystarczyły cztery, smutne słowa, już Cię nie kocham, by posypał mi się świat. / notte.
Autor cytatu: notte

to takie dziwne kiedy brakuje ci kogoś kogo nawet nie znasz

lisaaa dodano: 9 marca 2012

to takie dziwne kiedy brakuje ci kogoś kogo nawet nie znasz

 CZ.5  Gdy pojawiłam się w umówionym miejscu on już czekał spacerując nerwowo w te i spowrotem i rozglądał się na boki.Gdy mnie zobaczy podszedł powolnym krokiem wręczając mi długą czerwoną różę taką samą która nadal wisi zasłuszona nad moim łóżkiem od prawie 2ch lat.Z Jego twarzy zniknęła ta cała bezczelność cynizm i podłość.Znów był tym samym chłpakiem w którym się zakochałam.Nie wiem jak długo staliśmy tam wpatrując się w sobie oczy ale nagla poczułam jak bierze w swą dłoń moją i prowadzi nas w pewne miejsce.Poczułam to co kiedyś :radość dziką namiętnośc motyle w brzuchu i zawroty głowy.Znów się uśmiechałam.Znów czułam się ważna wyjątkowa. Dziękuję że dałaś mi szansę rzekł kilka tygodni później gdy siedzieliśmy objęci w Jego pokoju.Nagle zrobiło mi sie gorąco i wszystko wróciło:ból bezradnosć i strach że niedługo to się skończy Nie wracajmy do tego powiedziałam i delikatnie pocałowałam Go w usta.Uwierzyłam bo kochałam i w końcu poczułam czym jest prawdziwa miłosć. KONIEC    pozorna

pozorna dodano: 8 marca 2012

[CZ.5] Gdy pojawiłam się w umówionym miejscu on już czekał spacerując nerwowo w te i spowrotem i rozglądał się na boki.Gdy mnie zobaczy podszedł powolnym krokiem wręczając mi długą,czerwoną różę,taką samą,która nadal wisi zasłuszona nad moim łóżkiem od prawie 2ch lat.Z Jego twarzy zniknęła ta cała bezczelność,cynizm i podłość.Znów był tym samym chłpakiem w którym się zakochałam.Nie wiem jak długo staliśmy tam wpatrując się w sobie oczy,ale nagla poczułam jak bierze w swą dłoń moją i prowadzi nas w pewne miejsce.Poczułam to co kiedyś :radość,dziką namiętnośc,motyle w brzuchu i zawroty głowy.Znów się uśmiechałam.Znów czułam się ważna,wyjątkowa.-Dziękuję,że dałaś mi szansę-rzekł kilka tygodni później,gdy siedzieliśmy objęci w Jego pokoju.Nagle zrobiło mi sie gorąco i wszystko wróciło:ból,bezradnosć i strach,że niedługo to się skończy-Nie wracajmy do tego-powiedziałam i delikatnie pocałowałam Go w usta.Uwierzyłam,bo kochałam i w końcu poczułam czym jest prawdziwa miłosć. KONIEC || pozorna

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć