 |
|
chcę Jego.. wiem, że ten prezent nic nie kosztuje, wiem, że nie da się go kupić. tak też wiem, że to nierealne ale chciałabym, nawet nie wiesz Mikołaju jak bardzo..
|
|
 |
|
przecież na każdym kroku mieliśmy w sobie oparcie, te wspólne marzenia i obietnice trwania już na zawsze, nagle jakby stały się czymś nieważnym, niewartym przejmowania. wciąż tęsknię patrząc na nasze zdjęcia, i ze łzami w oczach, nie potrafię tak po prostu uwierzyć w to, że to czas poróżnił doszczętnie wszystko to co wspólne, to co na każdym kroku dawało tyle szczęścia, co miało istnieć i być na przekór wszystkiemu, pomimo tych wszystkich barier dzielących każdego dnia. | endoftime.
|
|
 |
|
` wystarczą dwa słowa " kocham Cię " wypowiedziane z jego ust i od razu japa mi się cieszy . ♥
|
|
 |
|
nadal się łudzę, nadal czekam na ten dzień, kiedy rano wstając dłonią przetrę oczy i patrząc w okno ujrzę promienie słońca przebijające się przez żaluzje, a w telefonie wiadomość od Niego, z treści tam wnioskując jak bardzo tęskni, potrzebuje i wciąż kocha. | endoftime.
|
|
 |
|
drogi Święty Mikołaju... przynieś mi jego.
|
|
 |
|
drogi mikołaju . w tym roku mam do ciebie tylko jedną małą prośbę . weź powiedz słodyczom , żeby raz na zawsze odpierdoliły się ode mnie i mojego ciała , ponieważ to już powoli robi się denerwujące , a ja niestety wciąż ulegam ich manipulacją . mógłbyś.?
|
|
 |
|
czas płynie, jednych łącząc, drugich dzieląc, choć to wszystko przemija, ja nadal w tym tkwie, nadal pamiętam o tym co było, co może nawet być nie powinno, o każdym uczuciu i słowach tak przekonująco prawdziwych, pamiętam o Tobie.. | endoftime.
|
|
 |
|
wytykaliśmy sobie jakieś banały, kłótnie bez podstaw i kolejne dni bez swojej obecności. dni przelatują przez palce, tak szybko, że sama gubię się w tym wszystkim, powoli przestaję ogarniać ten cały chłam zwany życiem. nadal żałuję słów rzuconych sobie w twarz, naszych decyzji, tego wyboru osobnych dróg, tęsknię zrozum. | endoftime.
|
|
 |
|
choć wtedy nie wiedziałam nawet jak wygląda, oprócz kilku poznanych mi wcześniej uczuć, Jego tak naprawdę wcale nie znałam a pomimo to, widząc tego jednego esemesa a potem kolejne o tak podobnej treści, z mych oczu łzy zaczęły sączyć się tak gwałtownie, bez jakichkolwiek zahamowań. pamiętam jak przed zaśnięciem myślałam o tym co robi, czy już śpi czy może nadal siedzi gdzieś na łóżku i intensywnie myśli o tym wszystkim. tak, przyznaję się.. martwiłam się o Niego, martwiłam się o gościa, który przecież w sumie był dla mnie nikim, a jednak serce nie pozwalało mi nawet na sekundę dopuścić myśli, że właśnie teraz mogłoby Go zabraknąć. ~ endoftime, for rapoholiiik.
|
|
 |
|
Jak ci poszedł sprawdzian?
-źlee!
-czeemu?
-bo niewyraźnie piszesz
|
|
 |
|
Mój Ojciec chciał iść na wywiadówkę. coś długo go nie ma... Aaa ! Zapomniałam. pojechał do carefour-a po siekierę . xd
|
|
|
|