 |
często chce czegoś za bardzo
|
|
 |
nauczyłam się żyć sama, kochać samotność
|
|
 |
są takie dni, w których to wszystko wraca (..) to nie komedia, to dramat.
|
|
 |
kocham- za bardzo, czuje-za bardzo
|
|
 |
nie trać mnie , jestem Twoim marzeniem
|
|
 |
nie widujemy się już codziennie, nie czekam już na każdą przerwę, na której znowu Cię zobacze, magia prysła
|
|
 |
Jednym z uroków starych listów jest to, że nie wymagają odpowiedzi.
|
|
 |
Mieszkał z Nią od kilku lat. Co wieczór czekała na Niego z kolacją i witała z uśmiechem na twarzy. Była i o nic nie pytała. Nie kochała go, ani on nie kochał jej, ale w pewien naturalny sposób stali się dla siebie rodziną. To mu wystarczało. Zresztą nigdy nie uważał, że mógłby liczyć na coś więcej. Ani że coś więcej mógłby dać. Już nie.
|
|
 |
Całą noc przewracał się w łóżku, myśląc o niej. Ponieważ ona przez całą noc robiła to samo, można było prawie uznać, że spędzili ją razem.
|
|
 |
Samotność… Odnoszę wrażenie, że to milczenie z samym sobą. Mówienie do nikogo, patrzenie na nic, brak wszystkiego i niczego. Po prostu jest się w pustce i z tej pustki nie wyprowadzą mnie żadne drzwi, nawet otwarte…
|
|
 |
Są takie zbiegi okoliczności, które przypominają wyrafinowany plan.
|
|
 |
Tworząc z kimś związek, masz świadomość, że to może się skończyć. Możecie się od siebie oddalić, spotkać kogoś innego albo po prostu się odkochać. Jednak przyjaźń nie jest grą o wszystko albo nic i dlatego zakładasz, że będzie trwałą wiecznie, zwłaszcza jeśli to stara przyjaźń. Traktujesz jej trwałość jako coś oczywistego i może właśnie to stanowi o jej wartości.
|
|
|
|