 |
jesteśmy pierdolonymi
masochistami, ten ból nas chyba
podnieca, bo ciągle się nie
zmieniamy. i choć poznajemy
wszechświat, i odkrywamy gwiazdy
to nasze własne serca należą do
nieznanych
|
|
 |
trudno uwierzyć losowi, gdy już raz zawiódł.
|
|
 |
Sama siebie nieraz miałam dość, serio.
|
|
 |
Nie zrozumiesz szczęścia, jeśli nigdy nie cierpiałaś.
|
|
 |
Nie chce mi się zamieniać z kimkolwiek choćby dwóch słów
|
|
 |
Dlaczego cały świat mam obdarzać miłością?
Co w ludziach takiego jest, aby ich kochać?
Nie uważasz, że to głupie?
|
|
 |
|
Słowami też można uderzyć. Nawet silniej niż pięścią.
|
|
 |
I jeżeli całujemy się, aż do bólu - jest to słodycz, a jeżeli dusimy się w krótkim, gwałtownym, wspólnie schwyconym oddechu - ta sekundowa śmierć jest piękna...
|
|
 |
Wydaje mi się, że nie mogę istnieć. Zgubiłam się na drodze do życia. Co było wcześniej? Kawałek dzieciństwa, wolno – nie wolno, zakazy, nakazy. I wielki bunt. I całkowita przegrana. A w końcu triumf dorosłych: „a nie mówiłem?” Pozostał zapach sal szpitalnych, twarze chorych psychicznie i nienawiść do świata, ludzi, życia. I chęć samounicestwienia.
|
|
 |
Ufam . Płaczę . Wybaczam i to mnie zabija .
|
|
 |
moim jedynym ukojeniem jest spanie. kiedy śpię nie jestem smutna, nie jestem zła, nie jestem samotna, jestem niczym.
|
|
 |
Piękno to nie wygląd, piękno to charakter.
|
|
|
|