 |
|
Nie miej do siebie żalu, że nie potrafisz o nim zapomnieć. Nie potrafisz, bo ten człowiek zbyt mocno odcisnął się na Twojej duszy, nie potrafisz,bo musiałabyś zapomnieć najlepsze momenty swojego życia. Nie płacz, nikt się na Ciebie nie gniewa. Nie zapominasz, bo nie możesz. /esperer
|
|
 |
Zaciskam pięści i kolejny raz obiecuję sobie, że się podniosę, że wyjdę z tego bagna choćby cały świat nagle miał zgasnąć. / nieracjonalnie
|
|
 |
Byłeś.. A mi wciąż ciężko jest pogodzić się z tym, że to mogły być ostatnie chwile przy Tobie, których bałam się wykorzystać. / nieracjonalnie
|
|
 |
Nieważne o co walczysz, zawsze robisz to do końca, rozumiesz?/nieracjonalnie
|
|
 |
Wysoki most, silny wiatr, ciemna noc, jeden skok, głuchy krzyk... Drugi, cichy, pusty, bezpieczny świat. / nieracjonalnie
|
|
 |
Ze łzami w oczach patrzyłam jak odchodził... I nie.. nie krzyczałam, nie błagałam, by wrócił. Pozwoliłam mu odejść, tym samym pozwalając sobie zgasnąć. / nieracjonalnie
|
|
 |
To uczucie sprawiło, że wykroczyliśmy poza wszelkie, zakazane granice../nieracjonalnie
|
|
 |
Po tym wszystkim powinniśmy życzyć sobie chociaż tego chwilowego szczęścia. Ono dłużej nie trwa. / nieracjonalnie
|
|
 |
Dziś znów zasypiam z Jego imieniem na ustach. Dobranoc. / nieracjonalnie
|
|
 |
Ta cała reszta ludzi wpieprzających się w nasze życie powinna być dla nas wyzwaniem, pewną próbą, przez którą powinniśmy przejść, by przytwierdzić nasze uczucie, rozumiesz? To miało dać nam siłę, potężną moc na przejście przez to życie razem. A my? My pozwoliliśmy im zniszczyć to, co nas łączyło. Tak łatwo przyszło im nas rozdzielić.. / nieracjonalnie
|
|
 |
Widzę Cię, do cholery, setny już dzisiaj raz... Przed oczami mam wciąż Twoją uśmiechniętą twarz. / nieracjonalnie
|
|
|
|