 |
|
Po prostu w coś brnę, dokądś gnam i nie rozpoznaję znaków ostrzegawczych. Tak bardzo pragnę, że nie rozpoznaję! Ktoś mi mówi "nie chcę, nie dbam, żartuję", a ja po prostu nie słucham, nie słyszę albo słyszę: "kocha, lubi, szanuje". Później pojawiam się w punkcie wyjścia, na jakiejś pustej stacji, zaryczana, pokaleczona, z bałaganem w sercu jak w tobołku u Cyganki i brnę w następne nieszczęście. Może za dużo bym chciała, za mocno!
|
|
 |
|
“ Chciałabym wiedzieć od początku, że urodziłam się jako silna kobieta. Jakaż to byłaby różnica!
Chciałabym wiedzieć, że urodziłam się odważna - tyle czasu poświęciłam na drżenie ze strachu.
Ile rozmów nie tylko bym zaczęła, ale i skończyła, gdybym wiedziała, że posiadam dzielne serce?
Chciałabym wiedzieć, że urodziłam się, aby wziąć świat w swoje objęcia - nie uciekałabym z niego na tak długo, ale biegłabym ku niemu z otwartymi ramionami. ”
Sarah Ban Breathnach, Coś więcej, czyli w poszukiwaniu autentyczności
|
|
 |
|
Jestem bez serca? No cóż, Twoja szkoła
|
|
 |
|
Niech pan ją kocha, a nie ocenia.
|
|
 |
|
Jestem przy jego boku lecz zasypiam z samotnością.
|
|
 |
|
"Nie łudź się, że jest jakaś liczba krzywd, po których limit się kończy. Że życie wyczuje moment, że dobra, tej małej wystarczy. Odpuść sobie naiwne myślenie, że teraz już będzie pięknie. Nie będzie, jeśli o to nie zadbasz."
|
|
 |
|
“ Im więcej się ma do powiedzenia, tym więcej sie chyba milczy. "
— Marek Hłasko
|
|
 |
|
“ Jeśli moja nieobecność nie zmienia niczego w Twoim życiu, to moja obecność w nim też nie ma już żadnej wartości." - i tego się trzymajmy.
|
|
 |
|
Jesteś miłością mojego życia. w każdym calu. w każdym nieidealnym geście i zachowaniu.
|
|
 |
|
Już zbyt wiele się stało, co się stać nie miało, a to, co miało nadejść, nie nadeszło.
|
|
 |
|
Wpierdalamy się w związki, które nie mają racji bytu. Sypiamy w łóżkach osób, z którymi nie chcemy mieć nic wspólnego. Nad ranem nie chcemy mieć nic wspólnego nawet ze sobą. Całujemy się, nie dając od siebie nic więcej poza gęstą śliną. Dokładnie to samo otrzymujemy w zamian. Piszemy, że tęsknimy, choć sami nie wiemy, za czym i czy tęsknimy naprawdę. Nie mamy nic więcej, ale wcale nie przeszkadza nam to we wmawianiu sobie, że to wszystko nosi metkę “Miłość”. A potem zrywamy, nienawidzimy i chcemy zapomnieć. Na wszystkim, co zdawało się być tak prawdziwe zaczynają pojawiać się odrosty.
“Co ja w niej widziałem?”, “jaaa jeeebię, gdzie ja miałam oczy…“. Nie znam nikogo, kto choć raz nie wypowiedziałby tych słów.
|
|
 |
|
"W życiu pojawiają się sytuacje takiego stresu i zamętu, że człowiek ma tendencję, aby skryć się w pierwszych z brzegu ramionach.
Na ogół okazuje się, że nie są to te ramiona, które powinny przytulić."
|
|
|
|