 |
|
kochanie, to Ja-Koszmar, wiem,że nie tak miało być,ale los chciał
|
|
 |
|
Niby rozmawiamy, ale o niczym. Omijamy swoje problemy, nie lubimy szczerze rozmawiać, nie umiemy wyrażać uczuć. Jesteśmy coraz bardziej sztuczni, coraz więcej masek zakładamy na swoją twarz. Niby rozmawiamy już od kilku lat, ale nie znamy siebie wcale.
|
|
 |
|
każde z nich pragnie miłości,
żadne z nich nie potrafi kochać.
|
|
 |
|
jesteś moim tlenem,który wciągam,gdy cię czuję.
|
|
 |
|
bardzo kocham cię i mam nadzieję,że Ty o tym wiesz.
|
|
 |
|
jesteś mą drugą połówką, czekałaś na mnie najdłużej.
|
|
 |
|
Przyznaj, nasze uczucie się zeszmaciły. Straciły na wartości. Nie ma już tego co kiedyś. Będziesz zaprzeczał, mówić, że znaczą tyle samo, ale to gówno prawda. Mamy jakieś górnolotne określenia, wizje idealnego świata. Mówimy o nich dużo, ale przecież tak dawno już ich nie ma, prawda? Zepsuliśmy się, nie ma kurwa nic. Wspominamy jak było pięknie, bo tylko to nam pozostało. Taka ułuda i świadomość, że choć kiedyś tam potrafiliśmy, teraz przesiadujemy na popiołach uśmiechu. Pogrążyliśmy uczucia, nie potrafimy czuć, nie chcemy czuć. Tak łatwiej, wygodniej, mniej boleśnie. Szmacimy miłość, a potem płaczemy, że ona popierdoliła nas./esperer
|
|
 |
|
Czas nie leczy ran. To my w swych czynach uzdrawiamy nasze chore dusze.
|
|
 |
|
Błądzimy we mgle, nie możemy przejść
Zawiłych labiryntów w korytarzach serc
Zaplatam długą nić, byś mógł do mnie iść
Poza sobą już nie mamy nic
|
|
 |
|
w korowodzie zmysłów możemy trwać niepokonani
|
|
 |
|
Chcę w Twoje serce trafiać, ciągle wierzę i się staram, tylko Ty na fotografiach się tak szczerze uśmiechałaś
|
|
|
|