 |
|
przy jednym spojrzeniu w oczy,
kilku odwzajemnionych uśmiechach,
zamienieniu paru słów,
minięciu się w drzwiach,
przy kasie w monopolowych,
spaleniu na spółę jednego papierosa,
łyku pepsi z jednej puszki.
już wtedy serce szkicowało,
naszą miłość.
|
|
 |
|
żadne z nas nie wymarze z pamięci tego, co było.
to wszystko nigdy tak po prostu się nie skończy,
bo dla siebie już zawsze w jakiś sposób będziemy wspomnieniem.
może nie jednym z najlepszych,
ale na pewno ważniejszym od pozostałych.
|
|
 |
|
nienawidzę go, ponieważ kocham go,
jak nigdy przedtem nie kochałam nikogo.
|
|
 |
|
Idę bez planów na przyszłość, bo wkońcu ty byłaś moim planem-zostać moją żoną , że ja i ty przed tym ołtarzem ty w białej sukience ja w garniaku , ja taki chłopak a zobacz plany na przyszłość były związane tylko z Tobą./jnds
|
|
 |
|
Zraniłaś ? Nie szkodzi. Docenisz mnie jeszcze./
|
|
 |
|
Gdy ja zalewam się sam przy Finlandii , ty właśnie się zajebiście bawisz z nim a ja cierpie./jnds
|
|
 |
|
Wiesz, już mi nie zależy . Ale chce mieć Cię na dnie serca, tak żeby wiedzieć, że kiedyś byłeś..
|
|
 |
|
Czasem jeszcze zdarzy mi się, płakać w nocy. Ale nie martw się, teraz to już z tęsknoty, a nie miłości do Ciebie .
|
|
 |
|
przepraszam.. za to, że nie potrafię Ci powiedzieć jak bardzo Cię kocham. Przepraszam też za to, że odpuściłam sobie nas, nawet wtedy gdy Ty ciągle walczyłeś. Przepraszam za to, że nie mam na tyle siły, by pokazać Ci, że dalej mi zależy. Po prostu przepraszam.. za wszystko
|
|
 |
|
zapomnij, to już dawno w nas umarło .
|
|
 |
|
Powietrze było pełne dziwnych przeczuć, tych znieczulonych spojrzeń, których dawno nie czuł
|
|
 |
|
w myślach kolejno zliczam dni, w których odbierając sens odszedł, ten nieopisywalny w słowa ból, każdego dnia, wewnętrznie rozrywający serce na drobne kawałki, każdy z dreszczy przeszywający najmniejszy milimetr ciała, znasz to, znów ten sam, pierdolony schemat. kolejne łzy skrywane pomiędzy wersami, zmiana rytmu, fałszywe uderzenia serca. przeszłość niszczy bieg teraźniejszości, stan beznadziejności, po raz kolejny Twoje życie traci na znaczeniu. / endoftime.
|
|
|
|