 |
|
i tak nad ranem wiatr wycisnął z oczu łzy
a czas nie leczy ran, me rany leczysz Ty
|
|
 |
|
nim wstanie dzień zapomnieć chcę kim jestem i kim byłem
i jeszcze raz obudzić się, uwierzyć że wszystko to wyśniłem
|
|
 |
|
Więc nie przechodź obok nie zawsze będziesz tu, bo przecież gasną oczy i powoli brak nam tchu.
|
|
 |
|
I gdybym mógł ostatni raz powiedzieć Ci prosto w twarz ile znaczysz dla mnie teraz..
|
|
 |
|
kiedy jesteś obok, w Twoich oczach tonę
gdzie strach dziś widzę miłośc i księżyca drugą stronę
nie uciekaj, nie, nie, nie, nie uciekaj
|
|
 |
|
Wbijasz chuja w klasykę? A można być z jedną kobietą całe życie? Proste, więc nie skończę na rozwodzie, ja jestem z hip hop'em, zajmę się jej potomstwem.
|
|
 |
|
nigdy nie zapytał mnie dlaczego. ani razu nie padło z Jego ust pytanie, skąd rodzą się moje pomysły lub jaki sens ma bieganie o piątej nad ranem przy kilkunastu stopniach na minusie, bo akurat naszła mnie na to ochota. wkładał dres, wiązał mocniej adidasy i towarzyszył mi przez kolejną godzinę joggingu, poranek, gdy ogrzewał mnie gorącą herbatą z sokiem malinowym, następne dni, kiedy leczyłam zapalenie krtani.
|
|
 |
|
Może nie każdy tak ma, może uważam przez to, że jestem złamana, ale życie boli. Boli i chuj.
|
|
 |
|
jeszcze liczymy na siebie, mamy trochę szans.
|
|
 |
|
Dopiero po 23, a ja już nie mam siły nigdzie wychodzić, ale zdaję się, że upijanie się w domu nie stanowi dla mnie żadnego problemu, cholera, matka będzie zła, że wzięłam jej to wino, ale przecież nie mogę wychodzić, bo muszę rzucić palenie, bo muszę zacząć się uczyć, bo muszę przestać przeklinać, bo muszę zacząć ogarniać, bo muszę nauczyć się przebywać sam na sam z moimi natrętnymi myślami o Tobie.
|
|
 |
|
Jak to skąd wiem, że masz depresję ? Przecież każdy ma depresje.
|
|
|
|