 |
|
MACIE RYJKA MOJEGO W AVATARKU ♥ ! ;>
|
|
 |
|
iść z Tobą za rękę przez tę ścieżkę , przez którą chodziliśmy kiedyś. nasza ścieżka miłości. / paktoofoonika
|
|
 |
|
Rozczarowaniem na ludziach dostajesz po pysku .
|
|
 |
|
pragnę powiedzieć ci, że jesteś najważniejszy, że stałeś się częścią mnie i w tak cudowny sposób się uzupełniamy. patrząc w twoje oczy mam cholerną ochotę mówić ci, że cię kocham i jestem tego stuprocentowo pewna. jestem pewna tego co do ciebie czuję i tego, że jesteś tym jedynym. czasem chciałabym mieć taką samą pewność z twojej strony, ale przecież nie można mieć wszystkiego. tylko ty znaczysz dla mnie zajebiście wiele i tylko z tobą chciałabym kroczyć przez to pojebane życie, mimo trudności, zbędnych sprzeczek, kłótni i mojego trudnego charakteru. pamiętaj. tylko z tobą. / notte.
|
|
 |
|
przechodząc przez ten mróz rap daje mi ciepło.
|
|
 |
|
Raczej nie możemy zacząć od nowa, ale pamiętaj, że jesteśmy ustawieni na browar.
|
|
 |
|
Jeśli czujesz to stoisz teraz z drinkiem, jeśli ona to czuje to teraz kręci tyłkiem.
|
|
 |
|
Sen jest Naszym drugim życiem, czasami widzimy w nim to czego naprawde pragniemy.
|
|
 |
|
znasz to uczucie, gdy każde wyrażanie tego co czujesz sprawia ci niezwykłą trudność? wiesz jak to jest, kiedy chcesz być miłą, kochaną i wrażliwą dziewczyną ale nie potrafisz? wiesz jak to jest, obwiniać wszystkich wokół o to, że życie wykształciło w tobie ogromną nienawiść i wrogość? wiesz jak to jest czuć, że łzy pieklą się w twoich tęczówkach, ale nie uronisz żadnej z nich, bo jesteś zbyt oschła i bezuczuciowa. to cholernie boli, gdy chcesz wyrażać uczucia, gdy chcesz się przełamać i spróbować szczęścia, ale nie możesz. uwierz. wcale nie jest kolorowo być oziębłą osobą bez uczuć, bo to nie tobie ciężko wydusić z ust zwykłe dziękuję lub przepraszam, nie wspominając o uczuciach i wewnętrznych efektach szczęścia. / notte.
|
|
 |
|
wiesz co było najgorsze? najgorsze było to, że obwiniałam wszystkich wokół, że jego już nie ma. robiłam głupie wyrzuty sumienia i odsuwałam od siebie przyjaciół. ten ból w sercu i piekące łzy na powiekach nie dawały mi normalnie funkcjonować. nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego akurat on? dlaczego akurat on, musiał teraz patrzeć na mnie z góry. nie mógł podejść i jak zawsze powiedzieć, że będzie dobrze. nie miałam już osoby, która witając się, uderzała by mnie mocno z barku, tak, że chwiałam się na nogach. nie miałam osoby, która pomogłaby mi przeżyć kolejny dzień, tydzień, miesiąc i następny rok. mimo, że czułam jego obecność, gdy co wieczór modliłam się o to, by wiedział, że nie jest mi obcy. nie radziłam sobie z sobą. byłam wrakiem człowieka. człowieka, któremu w tak krótkim czasie zawalił się doszczętnie cały świat. / notte.
|
|
 |
|
idziesz przez park. na szerokiej alejce mijasz tłumy osób. jedni się śpieszą i z językiem na brodzie kroczą przed siebie, inni idą wolno, rozglądają się dookoła, jak gdyby chcieli poznać świat na nowo. na ławkach spotykasz zakochane, obejmujące się pary. idziesz dalej, widzisz jakiś samotników zapatrzonych w pusty świat. jest dość szaro. czasem słońce zajdzie za chmury, powodując odwieczny mrok. dzień za dniem ucieka, a powietrze prześlizguje się przez palce. jest cholernie ciężko. stawiać krok za krokiem i być na tyle stabilnym, by nie upaść. czasami potykasz się i jak kłoda spadasz na ziemię. nie jest łatwo, ale podnosisz się, bo w końcu trzeba walczyć mimo, że coraz częściej nam się to nie udaje. życie obiera zupełnie inne scenariusze niż tak naprawdę byśmy chcieli i rani nas na każdym kroku, dając do zrozumienia, że życie to odwieczna walka. walka z samym sobą. między sobą. / notte.
|
|
|
|