 |
|
i myślę, ile mam jeszcze kredytów w Twoim sercu.
|
|
 |
|
to nowy etap, ja przeżywam dziś renesans.
|
|
 |
|
może nie wystarczę, ale będę obok. prócz Ciebie, nie ma mnie dla nikogo.
|
|
 |
|
bo w życiu chodzi o to, żeby mieć wokół siebie tych, co są cenniejsi niż złoto.
|
|
 |
|
'w moim innym świecie jesteśmy blisko, ale tu bałem się, że mi pozwolisz spieprzyć wszystko..
|
|
 |
|
razem tak wiele, choć obiektywnie prawie wcale, ale piękna była każda chwila spędzona razem.
|
|
 |
|
jestem zła, że zamiast żyć bosko, muszę mieć schiz, że nie mogę Cię dotknąć.
|
|
 |
|
nie wiem, czy to świat zwariował, czy to ja łapię lekką schizofrenie i dziwnego doła.
|
|
 |
|
rozkładamy skrzydła przyjebani realiami.
|
|
 |
|
witam cię w czasach, gdzie depresja jest częstsza niż przeziębienie.
|
|
 |
|
opadają ręce znów bezsilność
bezradność bezczynność pieprzyć przyszłość .
|
|
 |
|
pamiętaj , by cierpieć z wdziękiem damy wielkiej.
|
|
|
|