 |
|
ten człowiek wywyołuje u mnie stan emocjonalnego niepokoju, jak i wszystko ostatnio :D
|
|
 |
|
Radosnych Świąt Kochani ;-)
|
|
 |
|
`. i nagle świat zaczął wymagać ode mnie kogoś innego niż dotychczas .
|
|
 |
|
`. Tak wygląda nasze życie - nieustannie uciekamy od miłości. Staramy się zapomnieć o osobach, nie dopuszczając do siebie myśli, że może tak naprawdę nie chcemy przestać o nich pamiętać. Szukamy czegokolwiek, co mogłoby pozwolić nam myśleć o czymś innym niż o tej osobie, a to wszystko przez to, że boimy dopuścić do siebie kogoś, kto mógłby zmienić naszą codzienność, kto przeniósłby swoje rzeczy do wspólnego mieszkania, kogo codziennie widywalibyśmy na śniadaniu, obiedzie i kolacji. Spowodowane jest to tym, że kiedyś ktoś zostawił nam głębokie blizny w sercu, które co dzień o sobie przypominają. Po prostu wolimy cierpieć, cierpieć samotnie, zamiast pozwolić komuś wtargnąć w nasz nudne, beznadziejne życie.
|
|
 |
|
`. W moim innym świecie jest inna prawda. Tu ciebie nie ma, to tylko wyobraźnia.
|
|
 |
|
`. To chłopak, któremu nigdy nie powiesz o tym, co czujesz.
|
|
 |
|
`. nie zmieniam się, nawet jeśli ktoś mówi Mi, że jestem dziwna. że mam własny styl. że żyję na swój sposób. że czasem próbuję oszukać Boga, albo stawiam sobie zbyt trudne zadanie. ludzie patrzą na Mnie z góry i potrafią ocenić Mój charakter. plotkują, zazwyczaj nie znając faktów. są też Ci, którzy we Mnie nie wierzą i całe życie czekają, aż w końcu podwinie Mi się noga. znam też takich, którzy z góry zakładają, że coś Mi się nie uda. Mój sukces jest dla Nich porażką, a Moje życie będzie dla Nich odwieczną walką.
|
|
 |
|
`. ze wstydem przed samą sobą przyznaję, że mimo tych wszystkich obelg, kłamstw, łez czekam na tę chwilę, gdy znów będziemy razem, mimo wszystko nadal Cię kocham, cholernie mocno.
|
|
 |
|
i znowu dopadła mnie choroba, jest mi zimno, moje gardło nie żyje, ja nie żyje, jestem zła
|
|
 |
|
'Biada niewiastom, jeśli kochają szaleńców. '
|
|
 |
|
' Wiesz, że jesteś głupia dając mu kolejną szansę, prawda? I krzyczysz sama na siebie i rozwala cię od środka i wszystko nagle jest złe i nie takie, ale czekasz na wiadomość od niego. Bo tęsknisz. Wmawiasz sobie, że masz go gdzieś. T o masz gdzieś co się wydarzy, co nastąpi, ale prawda jest inna. Po co udajesz? Dla samej siebie. Bo gdybys przyznała się wprost, że go kochasz, to byłoby już po tobie. Dlatego udawaj dalej, i znikaj, znikaj z jego życia, ale wiesz doskonale, że długo nie dasz rady. Że on jest w s z y s t k i m, całym dorobkiem marnego życia. I płakać będziesz i cieszyć się przemiennie. I tak dzień za dniem. Ale jesteś zbyt słaba by powiedzieć : żegnaj. '
|
|
 |
|
`. Trzymając Cię za dłóń, która stawała się coraz bardziej chłodna, patrząc w Twoje zimne oczy, które zachodziły mgła patrzyłam na Ciebie, jak wypala się z Twojego ciała życie, jak odchodzisz tam, gdzie jest wieczne szczęście.
|
|
|
|