 |
|
moje życie to jeden wielki paradoks. chcę jednego, dostaję drugie. a gdy dostanę pierwsze, myślę o trzecim. / tonatyle
|
|
 |
|
moje oczy łakną wspomnień, serce innego życia. / tonatyle
|
|
 |
|
pisanie od zawsze było dla mnie ucieczką. ocaleniem przed światem, ludźmi, błędami czy problemami. uwielbiam dobierać słowa, czytać wspomnienia. i choć nienawidzę w sobie delikatności, czuję się dzięki niej wyjątkowa, przynajmniej w pewnym stopniu. / tonatyle
|
|
 |
|
kocham książki, ponieważ przenoszą mnie do świata, którego rzeczywistość nigdy nie będzie w stanie mi zaoferować. / tonatyle
|
|
 |
|
Jego pocałunek jest jak snuta szeptem opowieść, a smakuje solą i winem. Nie ma między nami ani chwili zawahania, nie musimy się uczyć siebie od nowa, nie musimy dopasowywać po tej długiej nieobecności; nasze ciała poruszają się same, kierowane nieomylną pamięcią. On wypisuje moje imie na mojej szyi. Przytula mnie tak mocno, tak ściśle, że blizny po dawnych zastarzałych ranach kurczą się i rozpływają, łączą zamiast dzielić.
|
|
 |
|
Całą noc przewracał się w łóżku, myśląc o niej. Ponieważ ona przez całą noc robiła to samo, można było prawie uznać, że spędzili ją razem.
|
|
 |
|
[...] Tą samą zasadą kierowałam się przez całe życie. Koncentrować się na chwili obecnej. Działaj, a konsekwencjami będziesz martwić się później. / Richelle Mead {Ostatnie poświęcenie}
|
|
 |
|
Kocie, robisz mi rozpierdol w głowie.|k.f.y
|
|
 |
|
"Wstajesz i czujesz się jak gówno, patrzysz w lustro, wyglądasz jak gówno, kładziesz spać – nadal gówno. I tak every-kurwa-single-day. Jesień to okres, w którym perfekcyjnie władam językiem desperando – nadużywam partykuły nie z czasownikami, rozkoszuję się kropkami nienawiści, stawiam na zbyt mocną artykulację. Dajcie mi tu gieroja, który robi to lepiej ode mnie. Leżeć cały dzień w łóżku, jaka to oszczędność czasu. Brak akcji. Trzydziesty dzień z rzędu biomet niekorzystny, czarne chmury. To się zdarza w dzisiejszym świecie, serio. Są oni, jesteś ty. Chlastam się smutnymi piosenkami, dostrzegam zewsząd niemiłość, chowam pod kołdrę z prawdziwego pierza, dziś już nikt takich nie robi. Z chęcią podpowiem, jak na pięć sposobów spieprzyć ciasto, ale nie powiem ci, jak żyć. Bo otóż skończyła mi się ochota na egzystencjalną łobuzerkę. I mówię do swojej głowy, weź chodź, abdykujmy. Czekam aż wszystko minie, bo właśnie nadeszło kiedyś i nic się nie zgadza."
|
|
 |
|
Wódka doskonale leczy samotność i złamane serca, ale konkretnej odpowiedzi nigdy nie udziela.
|
|
 |
|
każdy zasługuje na miłość, ale nie każdemu jest pisana. / tonatyle
|
|
|
|