 |
|
- Twoja nowa dziewczyna jest śliczna. ( założę się, że skradła ci serce ) - Taak, to prawda. ( ale to ty jesteś najpiękniejszą dziewczyną jaką znam ) - Słyszałam, że jest zabawna i niesamowita. ( moje zupełne przeciwieństwo.. ) - Z całą pewnością jest. ( ale to nic w porównaniu do ciebie ) - Pewnie wiesz o niej wszystko. ( tak jak wiedziałeś wszystko o mnie ) - Tylko rzeczy, które się liczą. ( nie pamiętam, bo bez przerwy myślę o tobie ) - To mam nadzieję, że będziecie szczęśliwi. ( bo my nigdy nie byliśmy ) - Też mam taką nadzieję. ( co się stało z Tobą i mną ? Z nami ? ) - Muszę już iść ( ..zanim zacznę płakać ) - Taa, ja też. ( mam nadzieję, że nie płaczesz ) - Pa. ( wciąż cię kocham ) - Na razie. ( ja nigdy nie przestałem )
|
|
 |
|
nie lubię takich dni. nawet słońce, które zagląda rano do mojego pokoju nie cieszy mnie tak jak zazwyczaj. nie cieszy mnie to że za jakieś kilkadziesiąt minut spędzę te głupie siedem godzin z ludźmi, którzy wywołują na mojej twarzy uśmiech. nie cieszy mnie ulubiona muzyka w słuchawkach, ani ulubione truskawki na obiad. jedynie co mogłoby mnie dziś uszczęśliwić, a raczej kto. to właśnie Ty. te oczy, w które kocham się wpatrywać bez opamiętania. ten głos, który przeszywa moje ciało na wskroś. ten facet, który zajmuję pierwsze miejsce w mojej liście marzeń. /happylove
|
|
 |
|
Jego uśmiech był lekarstwem na każdy problem . widząc Go, rozpływałam się. Jego dotyk był po prostu bajeczny , a pocałunki magiczne .. nie minęły dwa tygodnie a zakochałam się w Nim po uszy , choć nigdy mi się to nie zdarzało . On miał w sobie to coś , co mnie przyciągało. i to z każdym dniem coraz bardziej. nie przeszkadzała mi ta różnica wieku , dla mnie to nie miało żadnego znaczenia. liczyło się to , jaki był w stosunku do mnie , a traktował mnie jak najważniejszą osobę w swoim życiu . patrzył na mnie tymi swoimi niebieskimi oczami jak na skarb . modliłam się , prosiłam , błagałam w myślach , żeby to się nie kończyło ...
|
|
 |
|
już nie pamiętam jakie to uczucie , gdy odzywał się codziennie .
|
|
 |
|
`niech on mnie pokocha...` - a będzie idealnie .
|
|
 |
|
może powinnam usunąć jego zdjęcie z komputera ? gdy na nie patrzę , tęsknię .. wiem, że w jego ramionach czułam się tak cholernie bezpiecznie . nie podejrzewałam , że mógłby mnie tak zranić chłopak . chłopak , który przeżył o wiele więcej niż ja , który widział dużo więcej i wiedział dużo więcej . tylko dlaczego zachował się typowo jak szczeniak ? to było nie do przewidzenia . nie miałam pojęcia , że tak to się skończy .. rozkochał mnie w sobie i zostawił bez słowa wytłumaczenia . nie ogarniam..
|
|
 |
|
To było takie cholernie dziwne,on najzwyczajniej w świecie wszedł na tą domówkę a ja poczułam że chcę go mieć,że muszę zrobić wszystko by tej nocy był mój.Niewinny uśmiech,odgarnięcie włosów, długie kokieteryjne spojrzenie,stuknięcie się drinkiem ze słowami 'za nas',zmysłowy taniec i jeszcze kilka innych czynników które sprawiły że dopięłam swego.Ale gdy już znalazłam się z nim sam na sam , gdy poczułam jego dłonie na swojej tali i przyspieszony słodki oddech,doszło do mnie że już go nie chcę że tak naprawdę nigdy nie chciałam.Że był tylko rozrywką,wyzwaniem,celem do którego dążysz za wszelką cenę ale gdy już go osiągasz przestaje być ci on już do czegokolwiek potrzebny. Zostawiłam go w tym pokoju samego,oszołomionego nie ogarniającego kompletnie niczego,wolno oddalałam się stukocząc szpilkami a gdy zamknęłam za sobą drzwi ostatni raz spojrzał na postać w obcisłej sukni która zachowała się jak szmata ale chyba najgorsze w tym wszystkim było to że bawiła mnie ta sytuacja/ nacpanaaa
|
|
 |
|
A: Jak Ty to robisz że znajdujesz zarazem mądre i ładne laski ? B: wyrywam na matematyka A: ? B: podchodzisz do dziewczyny i mówisz " pomożesz mi zrobić te zadanie z matmy ? " B: no i dajesz jej ((4i + 6i) :10) - 3u < 0 A: no i co to za podryw ? B: to rozwiąż.. A: i < 3 u
|
|
 |
|
Musimy to robić , oddychać , jeść , spać , budzić się i zacząć to wszystko od początku aż do dnia w którym nie będzie już to takie ciężkie / Vampire Diaries
|
|
|
|