 |
|
Jaś i Małgosia uciekli z bajki poszli na piwo, proch i fajki.
|
|
 |
|
Czytanie archiwum grozi napadami obezwładniającej czułości i chorobami serca.
|
|
 |
|
Potrzebuję półrocznych wakacji. Dwa razy w roku.
|
|
 |
|
reprezentujesz sobą wszystko, czym gardze.
|
|
 |
|
Bywa, że spóźniasz się jak my, o ten jeden moment, o spojrzenie, uśmiech, o to jedno uczucie, a to mimo wszystko nie wróci już nigdy więcej. / Endoftime.
|
|
 |
|
Możesz próbować mnie zmieniać jednak zapamiętaj, że nigdy nie uda Ci się zrobić tego tak, jak zrobił to ktoś tuż przed Twoim przyjściem. / Endoftime.
|
|
 |
|
Pamiętasz jak uderzenia serca zmieniały swój rytm, kiedy tylko był obok? Jak coś spowalniało myśli i zatrzymywało wzrok, kiedy stał tak przed Tobą? Jak drżały Ci dłonie, kiedy lekko obejmował Cię w pasie? Jak błyszczały źrenice, kiedy patrzył prosto w nie? Jak mimowolnie uśmiechałaś się, kiedy jego wargi dotykały Twoich ust? Jak czułaś, że to wszystko jest naprawdę? Jak byłaś pewna, że masz go? I tak pozostanie już na zawsze? Pamiętasz? / Endoftime.
|
|
 |
|
Dzisiaj z ekipą idziemy się zabawić
A Ty się możesz tą wolnością udławić / VERBA
|
|
 |
|
Nie zamierzam iść do Ciebie z wyrzutami
Teraz rozumiem nie byliśmy tacy sami / VERBA
|
|
 |
|
W moim życiu teraz wszystko się rozwala
Nie mam tyle siły by powiedzieć weź spierdalaj / VERBA
|
|
 |
|
Walczę ze sobą z tysiącem zdjęć w komórce
Nie cieszy mnie nawet mój Iphone 5 na półce
Nie cieszą mnie zaproszenia na balety
Wszystko jest fajne ale to nie Ty / VERBA
|
|
 |
|
I było stratą czasu i nadziei
A mimo to jeszcze wierzę że się zmienisz / VERBA
|
|
|
|