 |
|
Ty nie wiesz jak to jest... Nie wiesz, jak to jest czuć się źle między ludźmi - w szkole, na ulicy, w autobusie... Nie wiesz, jak to jest czuć się obserwowanym, ocenianym i wyśmiewanym.Nie wiesz. A skoro nie wiesz - nie zrozumiesz mnie.
|
|
 |
|
Może to wszystko na tym polega by żyć dla kogoś?
|
|
 |
|
Wyszedłem na balkon i poprosiłem by przyszła do mnie. Pocałowałem Jej wystający obojczyk i poprosiłem by zamknęła oczy. Chwilę niczym koneser win delektowałem się malarstwem Jej twarzy w nocnej marynacie. Podniosłem schowaną, wyciętą gwiazdę z papieru i objąłem Ją od tylu. Kochanie, otwórz już oczy. - Szepnąłem jak najciszej by mój głos współgrał z delikatnym wiatrem i zapachem nocy. Otworzyła oczy, a ja podniosłem gwiazdke, udałem, że zdejmuje Ją z nieba i z uśmiechem powiedziałem: W końcu chciałaś kiedyś poczuć słodycz gwiazd, a ja mówiłem, że zdobędę dla Ciebie cały świat. Łzy szczęścia spłynęły wprost na moją koszule, wtuliłem Ją w siebie bardziej by wiedziała, że nigdy Jej nie puszczę i nie zostawię. A słowa dotrzymuje.
|
|
 |
|
Wszystko dookoła wkurwia mnie sto razy mniej niż widok ciebie z nim.
|
|
 |
|
kiedy się rodziłam, nikt mnie nie uprzedził, że tak ciężko jest się przyznać do uczuć. / i.see.you
|
|
 |
|
nie twierdzę, że nic już nie czuję. po prostu wiem, że to co było minęło, a co ma być to będzie. proste i logiczne...szkoda, że tylko w teorii. / i.see.you
|
|
 |
|
nie mówię, że go nie kocham. zwyczajnie zapominam. więc daj odetchnąć i nie mów mi o tym jak bardzo szczęśliwy on jest. / i.see.you
|
|
 |
|
Pieprzona nadzieja, która wiąże nam ręce i każe czekać.
|
|
 |
|
Daj mi odczuć,
że to wszystko ma sens.
|
|
 |
|
Przy Tobie wiem, że mam dla kogo żyć. ♥
|
|
 |
|
Powiedz, że mnie kochasz. Powiedz patrząc prosto w moje oczy, przykładając moją dłoń do swego serca. Chcę w to uwierzyć. Chcę być pewna, że to nie jest ulotne uczucie, które skończy się z kolejnym podmuchem wiatru. Potrzebuję tej cholernej pewności, że nie odejdziesz, gdy los sprowadzi nas na wyboistą drogę, ciężką do przejścia. Chcę, byś był. ZAWSZE
|
|
 |
|
Stało się to. Uzależniłem się. Michał ty ćpunie. Nie mogę sobie poradzić z najmniejszą rzeczą, bo brak mi Ciebie. Jestem sparaliżowany i niepełnosprawny bez Twoich rąk. Tak po prostu nie potrafię nic zrobić, wszystko wylatuje mi z rąk i nie wiem nic. Bo każda linia papilarna na Twojej dłoni, każde Twoje DNA to moja mapa jak mam żyć, oddychać i istnieć. Tylko one pokierują mnie w stronę szczęścia i tam odnajdę sens swojego życia. Ale mogę wołać do tego kolorowego nieba żegnającego Słońce, że pragnę Twej obecności, a ryk morza odda szaleńcze krzyki mojej zamkniętej duszy, ale Ty nie usłyszysz. Cisza niedomówień zagłusza moje słowa, a zdarte usta zapadają się to coraz dalej zapominając słów. Jedynie oczy niczym wulkan wybuchają i wylewa się z nich lawa gorących łez. Czy koniec mojego świata właśnie nastąpił? Czemu ktoś zrobił nasz kalendarz i skończył go na dniu dzisiejszym? Przecież mieliśmy wiecznie trwać.
|
|
|
|