 |
|
osiemnastkowo u Endzi! ; DDDDDDDDDDDDDDDDD ; *
|
|
 |
|
bez Ciebie zdarta bania...
|
|
 |
|
Dziś do ludzi podchodzę z dystansem, bo choć
morde ma brata w środku może mieć łajze.
|
|
 |
|
czasami osoba , od której niczego nie oczekujesz,
staje się, osobą bez której nie możesz się obejść.
|
|
 |
|
Idę bez planów na przyszłość, bo wkońcu ty byłaś moim planem-zostać moją żoną , że ja i ty przed tym ołtarzem ty w białej sukience ja w garniaku , ja taki chłopak a zobacz plany na przyszłość były związane tylko z Tobą./jnds
|
|
 |
|
Zraniłaś ? Nie szkodzi. Docenisz mnie jeszcze./
|
|
 |
|
Gdy ja zalewam się sam przy Finlandii , ty właśnie się zajebiście bawisz z nim a ja cierpie./jnds
|
|
 |
|
siedzę sobie znowu z butelką w dłoni, nie zastanawiam się czy to już alkoholizm..
|
|
 |
|
z perspektywy Jego ramion wszystko wydawało się lepsze. powiedzmy te płatki śniegu nie były puchem lepiącym się do ubrań, a wyimaginowanymi gwiazdkami, które opadały Mu na włosy. stawanie na palcach kończyło się całusem, a nie pudłem spadającym z regału na głowę. niemiecki przestał być nie do przejścia, gdy między licznymi regułkami, rzucał różniące się pytanie - z propozycją pójścia do kina, czy gdziekolwiek. Jego bluzy w mojej szafie, perfumy na półce pasowały równie perfekcyjnie jak On sam w moim sercu. teraz, kiedy noce utożsamiają się z ciepłym kakao i romansidłem w którym szukam naszych imion, zastanawiam się, jakim prawem zabrano mi to lepsze życie.
|
|
 |
|
- Gehen wir in den Tennisclub? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss Mutti helfen. Gehen wir schwimmen? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss joggen gehen. Gehen wir in den Park? - Tut mir leid, ich kann nicht. Ich muss zu Tante Olga fahren. - Gehen wir in den Park?! - Bartek, pytałeś już. - Będę namolny. Będę pytał, aż się zgodzisz.
|
|
 |
|
uwielbiam jak ktoś bawi się moimi włosami, zieloną herbatę z opuncją figową, truskawki z bitą śmietaną, facetów z zielonymi patrzałkami i lekkim zarostem, książki, naleśniki, długie pocałunki. z tym, że widzisz, od jakiegoś czasu ilość gości o podanym opisie, zawęża się do jednego - Ciebie, truskawki, herbata, naleśniki smakują dobrze wyłącznie przy Tobie, a wymarzone wieczory to te, kiedy zawijając sobie na palce moje włosy, cytujesz Zafóna, a potem w formie przypieczętowania stykasz swoje wargi z moimi.
|
|
 |
|
pamiętasz tamten dzień, noc właściwie? zmartwienie stanowiła tylko pusta butelka po wódce, która była jedynym antidotum na uczucia. przez kilka godzin nic nas nie zabijało.
|
|
|
|