 |
|
pierdol matmę, hoduj indyki.
|
|
 |
|
jestem zimną suką, której nikt i nic nigdy nie złamie. jeśli coś stanie mi na przeszkodzie, to z chęcią to przejdę i będę szczęśliwa. jeśli ktoś mi się wpieprzy w życie, to z wielką chęcią go z niego wypierdolę. mam się spełniać i będę to robić za wszelką cenę - jeśli ktoś chce mi przeszkodzić, to zapraszam.
|
|
 |
|
Jest jeszcze sens pisania tu dla was ? Czytacie?
|
|
 |
|
Pamiętasz jak porównywano nas do sióstr? Podobne pierdolnięte nastawienie do życia, do ludzi. Podobno nawet sposób zarzucania włosami miałyśmy taki sam. Tyle przegadanych godzin, tyle nocnych odpałów, tyle wspólnych przypałów. Gdy ktoś nas gonił obie uciekałyśmy dłuższą drogą, potem śmiejąc się z własnej głupoty, ludzie mylili nasze imiona sprawiając że momentami same zaczęłyśmy walić do siebie swoimi imionami, tyle wspólnych kilometrów, siniaków przez Ciebie, wal o ostatniego żelka czy gorącą czekolade.Tyle wspólnych rozkmin. A teraz niby dla siebie obce? Widocznie nie zasłużyłam na Twoją dalszą obecność , ale mimo wszystko cholernie dziękuje Ci że byłaś i miło by było gdybyś przechodząc powiedziała "cześć" chociaż na odpierdol się,ale mogłabyś| rastaa.zioom
|
|
 |
|
jesteś gorszy do wiatru , który niszczy mi grzywkę. Grzywke naprawie dwoma przeciągnięciami grzebienia , a z sercem pobawie się troche dłużej | rastaa.zioom
|
|
 |
|
jeden z dni załamania się dobrej pogody. kropelki deszczu na jego rękach, które pokrywał jedynie krótki rękawek koszulki u góry. desperacja. gęsia skórka, szarość na około i niewiele słów. zwykłe 'zdradziłem', 'przepraszam', 'nigdy więcej', 'wybacz' i wrażenie, że klimat tego majowego dnia potęguje kłębek bólu zwinięty w moim sercu.
|
|
 |
|
słowa nie opiszą tego, bo nie mają takiej mocy. w sumie nie muszę nic mówić, popatrz w moje oczy.
|
|
 |
|
"obudziłem się, Ty zamiast mnie przytulasz znów poduszkę muszę Ci powiedzieć, że od jutra śpię pod łóżkiem." // tałi.
|
|
 |
|
tylko Ja i Ty i nikt inny to proste.
|
|
|
|