 |
|
- Żona wciąż żali się, że nie kupuję jej kwiatów.
- Szczerze mówiąc to nawet nie wiedziałem, że ma jakieś kwiaty na sprzedaż.
|
|
 |
|
Faceta trzeba chwalić, tulić i dbać o niego. A raz na jakiś czas złapać za pysk i rąbnąć o podłogę, żeby docenił Twoją troskę.
|
|
 |
|
“ Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy? ”
— Cioran
|
|
 |
|
"Gdybyś była kanapką w McDonalds nazwałbym Cię McBeauty".
|
|
 |
|
Szewc, który chce zarabiać pieniądze będzie szył buty. Szewc, który chce żyć buty będzie zarabiał pieniądze.
|
|
 |
|
- Ile razy mam Cię prosić, żebyś mi oddał pożyczone pieniądze?
- A przypomnij sobie, ile razy Cię prosiłem, żebyś mi je pożyczył?
|
|
 |
|
nic nie jest sztuczne kiedy w pokoju zostajemy sami,
znowu zielsko krusz kiedy w pokoju zostajemy sami,
ona kręci ten blusz kiedy w pokoju zostajemy sami,
i kręci mi blanty i kręci mi tyłkiem i najbardziej mnie kręci że nie ma granic,
w ogóle i ściąga koszulkę i ściągamy bucha i nic nie jest sztuczne nadal,
|
|
 |
|
Wszyscy wokół, tacy mili, bez winy
Pytają 'co słychać?' ale nie chcą wiedzieć
Mówię cudzym głosem jak Milly Vanilli
I się nie odsłaniam, tak będzie lepiej
Właściwie tylko Ty mnie znasz, i nie żyłbym gdyby nie rap
I nie kochałem innej jak Ciebie
|
|
 |
|
Na moje spojrzenie w beznadziei, twój bóg mi tylko przytaknął
Twoje spojrzenie w beznadziei, ten ból to wszystko co masz
Nasze marzenia już inni mieli, są wszystkim tylko nie prawdą
|
|
 |
|
I pierdolony weltschmerz
Widzę wszystko czego nie chcę
Te głosy w głowie, weź mnie gdzieś w bezpieczne miejsce
|
|
 |
|
A rano chlusnę paracetamol
Dymie duś mnie, no dalej duś mnie, mam inhalator
|
|
 |
|
Wchłaniasz ten smog i bolą cię płuca więc wdychaj ventolin, pij solpadeine
To z rana twój doping
|
|
|
|