 |
|
“Już nigdy nie będę walczyć o Twoje towarzystwo. Gdybyś chciał to byś był.”
|
|
 |
|
"Upływa czas, nie wiem kiedy minął dzień, nie wiem kiedy mój papieros zgasł. Nie chce mi się jeść, nie chce mi się wyjść, chociaż powinienem iść do przodu, jakoś żyć" /pezet
|
|
 |
|
"Nie ma Cię gdy moje życie spada w dół i, nie ma Cię gdy wszystko łamie się na pół i, nie ma Cię i nie wiem już gdzie jesteś, ale dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce" /Kapliński, mistrz, lekarstwo na wszystko
|
|
 |
|
Uwielbiam patrzeć jak zasypia,jak obiecuje,że tylko na chwilkę,dosłownie pięć minutek,a po chwili zawinięty w koc,mruczy coś pod nosem.Mówi przez sen,mówi,że kocha i nie zostawi,że jestem ważna i bardzo mnie uwielbia.Ale co najpiękniejsze - mówi,że on wie,że oddałabym za niego życie,on jest tego pewien,bo się kochamy i on zrobiłby dokładnie tak samo.Później się budzi i twierdzi,że to przez mój głos,że niby ja mówię do siebie,ale uśmiecham się tylko pod nosem i przecząco kiwam głową,by za chwilę móc wylądować obok niego w łóżku,czując się obezwładniona przez jego piękne serce.Czuję jak bije i ociera się o moje,aż to połączenie zaczyna iskrzyć,i wydawało mi się,że tylko ja zauważyłam tą miłość unoszącą się nad nami,ale nie,on też to widział,dostrzegł,że kocham go tu i teraz,jutro,po jutrze,i do końca życia,w samochodzie,na kanapie,i wszędzie.Kocham go i nic nam tego nie odbierze.Nic ani nikt nie stanie nam na drodze.Bo nam zależy.Bo mamy w sobie tę miłość.[yezoo]
|
|
 |
|
To nie Hollywood mała, tu nikt nie wpadnie na lotnisko z bukietem wołając, że popełnił błąd i kocha, tu nie ma happy endów, wzruszających końców, nie ma nawet dobrych początków. Poza tym, nie stać Cię na bilet
|
|
 |
|
"Ci wszyscy obcy wokół, myślą że mamy wszystko. Niech wezmą spokój, zabiorą oczywistość. Chcę usłyszeć głos, nie słyszę go choć jesteś blisko. Powiedz do mnie, a potem mogę zniknąć" /miuosh!
|
|
 |
|
nie wyobrażam sobie nic bez ciebie.naprawdę nienawidzę uczucia, gdy muszę budzić się samotnie i twoja ręka nie obejmuje mnie w pasie. przykro mi gdy budząc się rano nie mogę odwrócić się, pocałować cię i wymknąć się z twoich objęć, by zrobić Ci śniadanie. żałuję, że nie a cię tu teraz, gdy to piszę, że nie trzymasz głowy na moim ramieniu i nie grasz w pou, tylko siedzisz w swoim domu i przytulasz psa. ta tęsknota jest niewyobrażalna. każdym swoim zmysłem próbuję odnaleźć wokół siebie cząstkę ciebie. przytulam poduszkę, na której spałaś, chociaż i tak wywąchałam z niej już cały twój zapach. Oglądam zdjęcia. W sumie nie powinnam, bo bardziej mi cię brakuję i mimo, że spotkamy się za jakieś 17 godzin, ja tu nie wytrzymuję. Nie kocham Cię, to co czuję to coś o wiele więcej. Jeszcze nie znam na to słowa, ale gdy tylko je wymyślę, na pewno powiem ci, jak brzmi
|
|
 |
|
widuję Cię z nią i chyba zaczynam wariować, wszystko co tak dogłębnie sobie układałam nagle zaczyna pękać, każdy poskładany niedawno kawałek znów rozwala się na kilka mniejszych, znów czuję się tak beznadziejnie, zadręczam się myślami, zadaje sobie milion pytań na minutę, nie potrafię się uśmiechnąć, z trudnością przychodzi mi wypowiadanie jakichkolwiek słów, kolejny raz nie radzę sobie z uczuciem do Ciebie. / samowystarczalna
|
|
 |
|
bo pieprzę się z nim w samo południe rozkraczając nogi siedząc na umywalce w publicznej toalecie na dworcu a później wałujemy szlugi z kiosku. I podaje mu kolejne pigułki na języku a on skręca jointa z czterech bletek i kurwa rozbiera mnie wzrokiem i znów bierze mnie całą.I nie dosładza mi kawy i robi to specjalnie a ja biorę tą kawę i zalewam tapicerkę w jego ukochanym aucie. I latają talerze i na drobne kawałki roztrzaskuję się butelka moich ulubionych perfum i odjeżdża z piskiem opon a ja posypuję kreskę i nienawidzę go , zwijam kolejną stuzłotówkę i chcę jeszcze i jeszcze.I jestem w klubie czuje obce ręce na sobie i nie chcę ich tam a mimo wszystko nic z tym nie robię.I znowu jest on i wyciąga mnie siłą i szarpiemy się a później jest jego język w moich ustach i znowu jest dobrze , jest tak jak Być powinno.I kocham go i on kocha mnie i sprawia że żyje tym samym mnie niszcząc / nacpanaaa
|
|
 |
|
.I moja dusza , moja chora pełna blizn i zawirowań dusza , moje depresje, lęki , halucynacje , moje uzależnienia i wszystkie paranoje zdają się wyciszać przy nim robią się całkiem odległe. I nie zasługuję na niego i chcę żeby odszedł bo boję się , tak strasznie przerażająco boję się że znowu go zranię. Ale on , on nie może mnie puścić , za żadne skarby tego pierdolonego świata nie może tego zrobić , przecież znowu się załamie./ nacpanaaa
|
|
 |
|
“ Wszystkie jesteśmy takie same. Pijemy wódkę albo wino, palimy papierosy i tak cholernie tęsknimy za czymś, czego być może w ogóle nie ma. ”
— życiowe
|
|
|
|