 |
|
Chce znaleźć ukojenie w Tobie, bo nie jest dobrze.
|
|
 |
|
nie miej mi za złe, że czasem zachowuje się dla Ciebie najpodlej jak potrafię. nie kontroluje tego, tak jak miłości do Ciebie. taka już jestem, momentami ranie najbliższych, choć nie chcę tego. bronie się przed tym, czasem wychodzi, a czasem po prostu eksploduję. ale zawsze powtarzam sobie, że przecież i tak Cie kocham. i nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. /rozkminajto
|
|
 |
|
chciałabym żyć z nim, jak najbliżej się da. żeby dzieliły nas tylko centymetry, a nie te pieprzone kilometry. żeby był tuż obok.. żebym mogła robić to, co robię na co dzień, ze świadomością, że on krząta mi się gdzieś po domu.. blisko mnie. najbliżej. /rozkminajto
|
|
 |
|
nie lubię jak odjeżdża. jak mnie tu zostawia, samą. czasem wydaje mi się, że on nie zdaje sobie sprawy jak bardzo bez niego jest mi źle, jak bardzo cierpię.. jak bardzo nie umiem już żyć, bez jego ciepła, dotyku, jego obecności. /rozkminajto
|
|
 |
|
"Your skin. Oh yeah, your skin and bones, turn into something beautiful. Do you know, you know I love you so? You know I love you so". /coldplay ♥
|
|
 |
|
znów jesteś w moich myślach, smutek widoczny na mojej twarzy dedykuje Tobie, nie mogę normalnie funkcjonować z tęsknoty, mam problem z wypowiadaniem słów, czy też kontaktem z ludzmi. chyba przez chwile zapomniałam, że przecież Ty zawsze wracasz... szkoda, że przy tym raniąc dwa razy bardziej niż ostatnim razem. / samowystarczalna
|
|
 |
|
kiedy znów mam Cię w myślach, mam ochotę zrezygnować z wszystkiego co mam dotychczas.. przecież w końcu należę do Ciebie. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Możesz wszystko - zmienić, zapomnieć, wybaczyć, powiedzieć, wykrzyczeć, wyznać, odejść. Tylko najpierw sam sobie odpowiedz czy tego naprawdę chcesz.
|
|
 |
|
Tak idealnie uświadomił ją, że nic dla niego nie znaczy. Tak idealnie bała się wymówić na głos, że odszedł.
|
|
 |
|
Witaj w XXI w. gdzie wszystko wyznaje się przez internet, ludzie są tak fałszywi, że nie ufasz już nawet samemu sobie.
|
|
 |
|
“Nie ma nic bardziej tragicznego niż żebranie o gest, o uśmiech.”
|
|
 |
|
Twoje dłonie są gdzieś pomiędzy moimi łopatkami i odpinają mój stanik. Twoje dłonie ściągają mi następnie go przez ręce, a potem jednym ruchem przyciągają mnie na powierzchnię Twojego ciepłego ciała. Twoje dłonie ściągają moje legginsy, dolną część bielizny. One wywołują dreszcze na moim ciele przy każdym muśnięciu. Są tak pewne, precyzyjne i doskonale znające mapę mojego ciała. Dłonie idealnie komponujące się z moimi pozbawiają mnie teraz ubrań, ale to oczy - spojrzenie, które nie wędruje za nimi, a wciąż przeszywa moje, te dwie źrenice otoczone błękitem tęczówek - rozbierają mnie bardziej, łapią za bordową kurtynę i odsłaniają moje serce.
|
|
|
|