 |
twoje oczy perfekcyjnie współdziałają z moim serce, twój uśmiech doprowadza mnie do obłędu, a na twój widok nogi robią się jak z waty. oszalałam na twoim punkcie , rozumiesz ? Opętałeś mnie miłością ./naccpanapowietrzemx33
|
|
 |
I czuję że tuli mnie do siebie, mocno, mocniej..I ja go obejmuję . I wcale mi to nie przeszkadza. Jestem dziwnie pogodna. A wręcz podoba mi się to, co czuję w jego ramionach... /naccpanapowietrzemx33
|
|
 |
Czy podebranie fajki z paczki ojca to kradzież?
Jeśli tak, to jestem przestępcą./naccpanapowietrzemx33
|
|
 |
pozbycie się Go z serca ? to tak jakbyś namalowała mi markerem na ścianie serce i kazała zmazać gumką./naccpanapowietrzemx33
|
|
 |
więc mimo wszystko uwielbiam z Tobą rozmawiać, uwielbiam uśmiechać się do monitora jak głupia, kiedy piszesz coś zabawnego pomimo, że Ty tego nie widzisz. Wiesz, to chyba znak, że cholernie mi na Tobie zależy.'
/naccpanapowietrzemx33
|
|
 |
Ostatnio miała wrażenie, że godziny mijają, a ona nie uświadamia sobie nawet, jaki jest dzień. Zdawała się żyć poza swym ciałem, odrętwiała na wszystko, z wyjątkiem bólu w sercu, w kościach, w głowie./naccpanapowietrzemx33
|
|
 |
Nie graj swojego życia.
Ludzie potrzebują Twojego życia,
a nie Twojej komedii ./naccpanapowietrzemx33
|
|
 |
Siedziała na rogu paląc papierosa, a łzy spływały Jej po policzkach. nie mogła się uspokoic. myślała tylko o Nim. O tym skurwysynie, który złamał Jej serce , o tym którego tak bardzo Kochała ./naccpanapowietrzemx33
|
|
 |
Pamiętam , jak któreś soboty wyskoczyliśmy razem na małe zakupy. ostatnim sklepem , do którego weszliśmy była drogeria . stanęliśmy obydwoje przy kasie . on z niecierpliwienia przebierał nogami , kiedy ja zaczęłam wybierać pomadkę ochronną . - po co Ci ona ? . - zmarszczył brwi poprawiając trzymane siatki . - jak to po co ? do ust . - podałam ekspedientce wybraną przez siebie pomadkę . - ona Ci nie potrzebna . jak chcesz , to ja mogę nawilżyć Ci usta . - pożądliwie spojrzał na moje wargi uśmiechając się przy tym cwaniacko i nachylił nade mną . - weź się uspokój głupku . - przewróciłam oczami odpychając go od siebie i lejąc z idiotyzmu facetów w myślach . dopiero zobaczyłam , jak ekspedientka widząc to wszystko zalała się znaczącym rumieńcem . zerkała w jego stronę co chwilę , a kiedy spotkała jego wzrok szybko zajęła się pakowaniem pomadki do mega ogromnej siatki. zaśmiałam się do siebie. uwielbiałam w nim to, że potrafił oczarować nawet młodą sprzedawczynię zarywając do mnie. =)
|
|
 |
Gdybyś upuścił szklankę na asfalt, rozbiłaby się ona na kawałki. Jedne byłyby większe. Drugie mniejsze. Gdybyś nawet je pozbierał, i tak nie udałoby Ci się odtworzyć stanu poprzedniego ów szklanki. Tak właśnie jest z moim sercem. To taka szklanka rozbita o asfalt, która musi zmagać się z codziennością. Nie wrócę do stanu poprzedniego. Zawsze będzie jakieś "przed", do którego do cholery i tak nie da się wrócić. Ale istnieje gdzieś jakieś "po", gdzie człowiek zaczyna nowy rozdział./naccpanapowietrzemx33
|
|
 |
A kiedy widzę Twoje dzikie opisy, wyznające miłość tej lafiryndzie mam ochotę rzucić się pod tramwaj w ramach rozpaczy. jeżeli mają one wywołać we mnie uczucie zazdrościo-podobne to Ci nie wyszło, misiu. jedyną krzywdę jaką mi zrobiłeś to to, iż zachlapałam sobie monitor kiedy ze śmiechu poplułam go zieloną herbatą, którą wówczas piłam. :)/naccpanapowietrzemx33
|
|
 |
mam słabość do Ciebie całego, do twoich oczu, włosów, ruchów, gestów, mowy, wszystko mnie w tobie interesuje, zaczynając nawet od koloru twoich majtek. Wszystko mnie w tobie kręci, nie moja wina, że jesteś taki fajny, no ej. ;D/naccpanapowietrzemx33
|
|
|
|