 |
|
Lęku pręcik, gdzieś za mostkiem, przy aorcie
żarzy się bez przerwy…
|
|
 |
|
A niebo znów na głowę spada mi. I nadziei coraz mniej na słońce.
|
|
 |
|
Serce – pompa do krwi. Nie więcej...
|
|
 |
|
Chciałabym przez judasze oczu
twoich łagodnych
spojrzeć kto tam?
kto jest w środku?
|
|
 |
|
Ja zawsze byłam jakby obok.
Zanotuj, że byłam, jestem, będę.
Ja zawsze biegłam jakby pod prąd.
Zanotuj, że biegłam, biegnę i będę biec.
|
|
 |
|
Oglądam nas w lustrze i widzę od lat nieprzerwanie
Podróbkę szczęścia z fabryki na Tajwanie.
|
|
 |
|
Nie zawiodła nigdy mnie
Przyjaciółka ma – nerwica
|
|
 |
|
Oto prawda o mnie
Przy mym stole zasiadają
Ci których strzec powinnam się
I ze śmiechem odgaszają
Papierosy w mym deserze
|
|
 |
|
Oto mężczyzna – oto kobieta
Nikt nie uwierzy, że się kiedyś kochali
Dawno zabrakło rozkoszy zmysłowych
Dawno ze sobą nie rozmawiali
|
|
 |
|
ja też mam przecież serce, którego często nie chcesz
|
|
 |
|
Nie ma tu nic co by mogło rządzić nami
Co by mogło zakazać nam żyć.
|
|
 |
|
zawsze chodziło o oddychanie przy mnie, nie mną.. ty oddychaj mną, dla ciebie wszystko dookoła jest większą trucizną niż ja
|
|
|
|