 |
|
"Jeśli jesteś to nie odchodź, jeśli nie ma Cię to wróć."
|
|
 |
|
I wstyd mi bo kiedyś już przeszedłem przez bagno, chyba tylko żeby wleźć jeszcze raz w to
|
|
 |
|
Nie czaję polityki gubię się na co dzień
Owładnięta Tobą ginę w samochodzie.
|
|
 |
|
Opętaj mnie dziś w nocy moja wymyślona panno
Inni mieszkają z dala od mych otwartych ramion
Nikogo tutaj nie ma tylko ja i te dźwięki
Ty jedna tu zostałaś nie puszczasz mojej ręki.
|
|
 |
|
I kiedy już myślę, ze jestem niepotrzebny
pojawiasz się ty i wiem, co stracę jak przerwę
|
|
 |
|
umieram, bo to wszystko tu niszczeje, gnije i nie masz tu nic trwałego poza tęsknotą za trwałością,
bo już nie jestem z tego świata i może nigdy z niego nie byłem
|
|
 |
|
chciałem unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi. i zwariowałem
|
|
 |
|
cały zbudowany jestem z ran
|
|
 |
|
Nie widziałam cie od miesiąca. I nic. Jestem może bledsza, trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca. Lecz widać można żyć bez powietrza.
|
|
 |
|
Dla ciebie śmierć to pestka
Życie to zabawka
A każda twoja blizna
Każda igła i strzykawka
Jeszcze jedna marność
kolejna łatwizna
|
|
 |
|
Moja samotność gorsza niż więzienie.
|
|
 |
|
radość życia poprawiam drugą setką.pewnie przechylę kolejną zresztą
jak mam się wykończyć to przed 30
|
|
|
|