 |
mijamy się codziennie i znów nie mamy czasu dla siebie, nie rozmawiamy już ze sobą, a nasze życie miało być niebem..
|
|
 |
wiesz, nie traktuj mnie jak chleb powszedni, bo nawet on po kilku dniach robi się czerstwy
|
|
 |
świat się zmienia z biegiem każdej sekundy, ranimy się na przemian, a miłość jakoś się gubi, zostaje nadzieja, która jest matką głupich, że da się wszystko pozmieniać nim jedno z nas się odwróci..
|
|
 |
i choć jakiś neuron wciąż powoduje skurcze serca, to wiem, to już nie miłość, to tylko wspomnienia..
|
|
 |
sam bardzo kochałem, dzisiaj wiem, że na pewno to było uczucie, które przygasiła codzienność
|
|
 |
pytasz mnie o miłość, wierzę, że istnieje,
choć większość z przypadków to tylko zauroczenie
|
|
 |
znam uczucie nienawiści i wiem jak to jest kochać
|
|
 |
"Masz szczęście, że przyszedłeś" Powiedziała mu, kiedy myślała, że zapomniał o jej urodzinach. Wiesz kiedy mam szczęście? - zapytał. Kiwnęła głową, że nie, a on mocno ją przytulił, mówiąc "teraz mam szczęście"
|
|
 |
wystarczy, że znajdę się w Twoich ramionach i wiem, że już niczego więcej nie potrzebuje.
|
|
 |
"Nie chciało mi się już spać i patrzyłem na gwiazdy. Byłem trochę głodny, ale więcej myślałem. Zawsze dużo myślę, ale wtedy bardzo dużo. Ale najwięcej tęskniłem. Myślę, że za Tobą, bo Ty może nic nie wiesz albo wiesz trochę. Tęskniłem nieprzebranie, nieprzebranie i myślę, że ktoś tam daleko, pod tym samym niebem musiał też za mną tęsknić, a jeśli spał, to musiał się zbudzić, bo to niemożliwe, żebym nikogo nie trafił w serce w tamtym środku nocy, sercu nocy."
Edward Stachura
|
|
 |
Czytam książki o miłości bo chcę wierzyć w miłość prawdziwą i szczęśliwą miłość , która w dzisiejszych czasach tak rzadko się zdarza . O którą dzisiaj tak trudno o której nawet się nie mówi .
|
|
 |
wciąż wierzę że może nadejść dzień że zaczniemy gdzie skończyliśmy.
|
|
|
|