 |
Wymagam zbyt wiele? Utworzyłam sobie własną utopię i teraz nie potrafię się odnaleźć w zwykłej szarości? Ludzie są zbyt słabi, by podołać moim wymaganiom i założeniom? Pewny jest jeden fakt - to we mnie tkwi problem. Autobus, muzyka, wzrok wpatrzony w pełny nadziei napis na szybie "wyjście awaryjne". A to z życia...? Bo potrzebuję.
|
|
 |
nie ma jej już 3 i pół roku a z dnia na dzień spada ilość zniczy nad jej grobem.. /maniia
|
|
 |
ważny, ważniejszy, troszkę mniej ważny od mamy, ważny jak mama, najważniejszy / maniia
|
|
 |
narkotyki niszczą ludzi, ale tworzą legendy . / bonson
|
|
 |
kochajmy tych, którzy mogli odejść, a postanowili zostać. / schowalimimisia
|
|
 |
miłość jest jedną z tych nielicznych rzeczy, na które człowiek (na szczęście) nie ma wpływu .. / schowalimimisia
|
|
 |
umieram. owszem, nie kłamię teraz, nie jest to wymyślony na potrzeby wpisu tekst. a więc, umieram. i co z tego ? wszyscy umieramy. wszyscy powoli, z każdym dniem, godziną czy sekundą zbliżamy się do śmierci. a ja nie jestem tu żadnym wyjątkiem. trzeba to po prostu zaakceptować. a więc jeszcze raz, umieram, wszyscy umieramy. możliwe, że umrzemy jutro, za rok czy za 50 lat. wszyscy ludzie na ziemi odkąd się narodzili umierają. to trochę bez sensu, nie sądzicie ? pozwolę tu sobie zacytować pewne słowa "rodzimy się by żyć, żyjemy, by umierać". to ironia, że nasze dni nazywamy "życiem", a w każdy taki dzień jesteśmy bliżej własnej śmierci. każdego dnia naszego "życia" powoli "umieramy". / schowalimimisia
|
|
 |
A zamiast posta na blogu, są łzy w oczach, Huczu w głośnikach i świadomość definicji słowa "człowiek", która obejmuje zarówno mnie, Ciebie, zajebiście cudownych ludzi o sercach tak dobrych, że przekracza to granice ogarniane moim mózgiem i wszelkie hieny. Nieporozumienie. "Hemoglobina mija szybko aortę, chociaż serce by chciało robić wszystko najwolniej. I ta krew tętni w setki miejsc, to tylko ty-36,6", dobranoc.
|
|
 |
Dziecinnie, z tą znaczną nutką naiwności i bezwarunkowej wiary, chcę zmian. I może jedną akcją za którą dopiero co się zabieram i z której, nie mam pojęcia co wyjdzie, niewiele rewolucji skonstruuję. Trudno, zdarza się, za priorytetowy cel uznaję teraz uśmiech, gram szczęścia i kilka godzin w ciągu których coś się zmieni. Cokolwiek. Bo ten świat jest dobry, a jedynie ludzie tworzą w nim chorą toksyczność, zagmatwanie. Rozglądajcie się dookoła, bo niekiedy ktoś robi dla Was bardzo wiele, a w amoku radości, bo jest genialnie, przestaje się zauważać, iż zero w tym naszych, własnych inicjatyw. Dajmy ludziom przynajmniej tyle, ile ofiarują nam - taka refleksja na dziś.
|
|
 |
ile razy jeszcze musimy coś spierdolić, by docenić miłość ? / schowalimimisia
|
|
 |
Ja, wkurzając się na włosy, do Ani: "ojaaa, nie wzięłaś mi gumki" Ksiądz: "Przecież wracamy potem od razu do domu, więc jest jakiś problem? *cwaniak* hahaha, jaaaki pojazd. Staczam się przy Was" BOŻE, co za gość :D
|
|
 |
największy błąd życia? kierunek ekonomia. / maniia
|
|
|
|